Witam serdecznie. Około miesiąca temu airport w moim macbook pro przestał działać, uszkodzenie sprzętowe ponieważ próbowałem wszystkich możliwych prób naprawy poprzez oprogramowanie. W każdym razie oddałem macbooka do naprawy na gwarancje, tam powiedzieli mi że w moim komp za airport odpowiada karta airport oraz matryca, ściągają dla mnie w tej chwili kartę airport (swoją drogą zajebisty serwis skoro nie mają takich części na miejscu) i jeśli ją wymienią, a z airportem nadal będzie problem to znaczy że airport nie działa przez matryce która jest uderzona. Mam szybkie pytanie: czy to prawda że matryca czy cokolwiek co znajduje się w jej obudowie ma cokolwiek wspólnego z airport ?
Matryca ma wgięcie na jednym z rogów, uderzenie które wywołało wgięcie obudowy było zrobione 4 - 5 miesięcy przed tym jak airport przestał działać więc jestem pewien że komputer przestał działać przez wadliwą część, a nie przez moje działania. Boje się po prostu że odbiorę telefon w pon i usłyszę tylko że niestety matryca i oczywiście trzeba płacić, problem w tym że mi jakoś się nie widzi aby matryca w ogóle miała coś wspólnego z airportem a człowiekowi który "nie wie" można wszystko wmówić. Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.




LinkBack URL
About LinkBacks


