Hej
Mac ma już ponad 4 lata, jakoś działa, bateria dogorywa, ale się kręci.
Jedynym niemiłosiernie wkurzającym problemem jest spontaniczny dźwięk a'la cykanie owada.
Tym bardziej, że wiatraki mają prawie zawsze 3000rpm czyli panuje względna cisza...
Odgłos przypomina:
- 'pstrykanie paznokciem'
- 'przeskakiwanie iskry'
- wyginanie, naprężenie cienkiego plastiku lub grubszej folii
- świerszcza
Dokładny odgłos zarejestrowałem na filmie. Wykrzykniki wskazują dźwięk.
Próby naprawy:
- wielokrotne otwieranie obudowy i obserwacja
- wymiana foliowych taśm klejących na bawełniane
Występowanie:
- dowolne w czasie
- przy pracy na baterii i zasilaczu
- częstsze gdy NIE używa się komputera (włączony podczas obiadu...)
- ewidentna lewa tylna strona makbooka
- niezależne od prędkości wentylatorów
- dźwięk na 99% nie dobiega z dysku
- okolice karty wifi, układu zasilania, lewego wiatraka
- nie ma związku z odtwarzaniem muzyki
- ustępuje jedynie po uśpieniu lub wyłączeniu
Inne objawy (możliwe, że niezwiązane z usterką):
- samoczynne wybudzanie (wifi, bt wyłączone, brak usb)
- 'kwadransowa' bateria
- dioda w magsafe 99% czasu tli się słabym światłem.
- okazjonalne zawieszenia
Specyfikacja:
2.4GHz, 4GB ram, pracuje ~14h dziennie




LinkBack URL
About LinkBacks
