Witam.
Chciałbym się zwrócić dzisiaj do wszystkich wyjadaczy ale i również posiadaczy starych mbp o kilka porad.
Na początek opis mojego obecnego MacBooka Pro (Lookup Mac Specs By Serial Number, Order, Model & EMC Number, Model ID @ EveryMac.com)
Kupiłem mniej więcej rok temu od kolegi leciwego już mbp, rocznik 2007:
- na pokładzie 3GB ramu (w tym macu to maks),
- z malutkim dyskiem twardym,
- z rozklekotaną lekko obudową
- pożółkłą matrycą (podłączony do zwykłego monitora via dvi-d wyświetla poprawnie kolory, jednak matryca w mbp jest żólta),
- z praktycznie niesprawną baterią (oryginalną apple - po kilkuset cyklach)
- tak poza tym wszystko wydawało się zupełnie sprawne - no może nie licząc prawego portu USB (w tym modelu są dwa gniazda - jedno po lewej, drugie po prawej) - który praktycznie nie działa (trudno sprecyzować 'nie działa' w tym wypadku po prostu nie przesyła danych ale np ładuje baterie w ipodzie czy iphonie
w trakcie dalszej jego eksploatacji wystąpiły jednak zmiany:
- od razu wymieniłem dysk - aploski na wd 500gb (7200rpm)
- od razu wymienilem baterie - niefortunnie na chińszczyznę. krótko po tym przestał funkcjonować oryginalny zasilacz, do kompletu doszedł zatem chiński zasilacz. - na chwile obecną obie rzeczy praktycznie niesprawne ponieważ macbook sie już nie ładuje, natomiast na oryginalnym zasilaczu o nieco wyższym napięciu bateria potrafi się załadować do stu procent jednak po kilkudziesięciu minutach pada. słowem MBP działa jak iMac ponieważ musi być cały czas podpięty do prądu. pojęcie mobilny nie istnieje
- z czasem zaczęła (tak mi się wydaje) wariować bardzo poważnie karta graficzna (Radeon x1600 - oryginalny). Problem jest taki że jak się karta mocno zagrzeje (np podczas prac graficznych lub, o zgrozo, podczas oglądania animacji flashowych, youtube, vimeo) to na ekranie wypluwają się artefakty, losowe kreski przez cały ekran grubości do 3 pixeli. ostatecznie mbp cały się przegrzewa i freezuje - system zamarza i trzeba go twardo zrestartować. o graniu nawet w stare gierki nie ma mowy.
to w zasadzie raptem kilka problemów pozostałe to naturalne problemy związane z normalnym (w zasadzie intensywnym) użytkowaniem. praca procesora często na wysokim poziomie, ram zazwyczaj w użytku powyżej 70% zasobów, grafika jak wspomniałem wcześniej, wszystko to sprawia że mój mbp jest mało wydolny.
Na chwilę obecną odkładam już pieniądze na nowego MBP, jakoś w styczniu powinienem sobie sprawić jakiś ładny nowy model będąc na wyspach, nie w tym jednak rzecz. zależy mi aby ten laptop był w użytku zarówno do stycznia jak i po styczniu - tak żebym np mógł go oddać mamie a ta z niego dalej codziennie korzystać.
Pytania zatem jakie do Was kieruje to:
- czy opłaca się oddać do zdiagnozowania laptopa do serwisu? jak tak to do którego - czy to ważne który serwis w ogóle ?
- czy mogę coś wymienić w sprzęcie w tym alupudełku ? np grafikę ?
- gdzie dostanę ewentualne części / czy nie pozostawić tego specjalistom z serwisu ?
- jak ewentualnie mogę sam zdiagnozować jakieś części ?
- czy update systemu do liona jest sensowny przy tej konfiguracji ?
- jak softwarowo odchudzić system - zmniejszyć zużycie ramu czy ilość demonów odpalonych.
- tak naprawdę co zrobić żeby doprowadzić do porządku tego mbp.
za wszelką odpowiedź będę cholernie wdzięczny. pozdrawiam![]()




LinkBack URL
About LinkBacks
