Czołem,
mam problem z moim Macbookiem Pro 4.1 z C2D 2,4 i GF8600 256mb. Chciałem go dzisiaj rano wybudzić z uśpienia, jednak po otworzeniu "klapy" nic się nie stało. Wyłączyłem komputer i po ponownym włączeniu usłyszałem charakterystyczny (i normalny) dźwięk rozruchu napędu, jednak nic więcej się nie stało. Ekran pozostaje czarny, nie słychać też innych czynności komputera (poza normalnie działającymi wiatraczkami). Dodatkowym objawem jest stale "paląca się" dioda usypiania komputera - nie świeci ona jednak tak jak przy uśpieniu a jest włączona ciągle.
Wszelakie resety nie przynoszą rezultatu albo je źle wykonuję :/ przy jednym razie z resetem komputer zawył dodatkowo wiatrakami.
Wysłałem już zapytanie do jednego serwisu, ale naturalną rzeczą jest że dziś odpowiedzi nie otrzymam. Wiadomo że jeżeli to płyta główna, to macbook pewnie skończy gdzieś w szufladzie, albo allegro a mi bardziej się będzie opłacało zakup nowego.
Dodatkowe pytanie dla tych którzy serwisowali swoje komputery - czy wyciąganie dysku przed oddaniem serwisantowi (w serwisie oczywiście) jest normalną praktyką czy raczej nie bardzo? Po pierwsze potrzebuję tych danych (wepnę dysk w obudowę i gotowe), po drugie są tam dane klientów itp, przy czym nie czułbym się komfortowo gdy będą one u kogoś.
z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam
Michał
EDIT: próbowałem wyciągać, wkładać itp. kości ram.




LinkBack URL
About LinkBacks
