Witajcie, mam ogromny problem, historia jest taka:
Przyszedlem z pracy i odpalilem kompa, uruchomilem kilka programow i itunsa, uzywalem sprzetu ok 1h, nastepnie zamknąłem laptopa, tym sam hibernując go (bardzo czesto yak robie) po okolo 3h otqieram lapka a tu nic sie nie dzieje, ekran czarny, dioda noe swieci, trup. Wlączam i słychać przez 3-4 sekundy jak sie uruchamia, nagle slychac odglos "pyk" pochodzacy z dysku i komp sie wylacza, trup. Sytuacja powtarza za kazdym razem jak chce go wlaczyc, kompletnie jestem zalany bo komp jest mi potrzebny do pracy. Macie jakis pomysl co to moze byc? Czy dysk szlak trafil czy cos sie da z ty zrobic? bylnym bardzo wdzieczny za wszelka pomoc.
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks

