Proszę o poradę/pomoc.
Model jak w tytule i podpisie.
Sytuacja : uzywałem komputera, zamknąłem "klapę" lapa by powrócic do niego za 2 minuty.
Po otworzeniu laptopa okazało sie, ze ekran jest "martwy", zero reakcji na gładzik, zero mozliwosci jakiegokolwiek uzycia MBP.
Wyłączyłem go by ponownie włączyć i...niestety nie wstał.Kręci sie pod "jabłkiem" znane wszystkim kółko i tak kręci sie i kręci.
Dopiero po około 40 minutach pokazał sie niebieski ekran i ...cisza.
Wyłączyłem go i ponownie włączyłem i to samo. Tym razem uruchomił sie system po ok. godzinie od włączenia lapka , który zawisł po pierwszym dotknięciu gładzika.
Włączyłem Hardware test z płyty DVD i przeszedł jako OK.
Wyciągnąłem dysk i podpiąłem poprzez USB do innego MBP i narzędziem dyskowym sprawdziłem dysk.
Okazało sie , ze dysk jest ok. Nacisnąłem "NAPRAW", po ok 4 minutach wyszło, ze dysk nie zawiera żadnych błędów.
Zamontowałem dysk i chciałem uruchomic instalacje, niestety nie rusza z płyty instalacja systemu.
Wygląda to tak, że wyswietla sie jedynie logo Apple i nic więcej!
Sprawdziłem czy uruchomi sie AHT i uruchomił sie z tej samej płyty!
Włączam komputer kombinacją cmd+V i wychodzi błąd I/O dysku.
Wyciagam dysk raz jeszcze, włączam pod FireWire dysk i uruchamiam bez dysku w środku lapa.
I ...nic, nadal martwa cisza, wręcz krzyk ciszy! Nie uruchamia sie instalacja systemu.
Moje pomysły skonczyły sie!
Mam jeszcze pytanie, posiadam oryginalne moduły RAM z tego lapka, niestety dysk po zmianie na Momentus-a XT poszedł do nowego usera.
Czy jesli przywrócę 4GB RAM ale pozostawie dysk w srodku Momentus przyjety zostanie MacBook Pro do serwisu???
Prosze o konkrety i pomoc!
Pozdrawiam serdecznie
Arek




LinkBack URL
About LinkBacks


