Witam.
Mam problem z moim iMac'em 20" (mam go 3-4 lata). System operacyjny zaczyna się ładować i potem wszystko stoi.
Zaniosłem do serwisu gdzie stwierdzili że to problem z płytą główną (niby karta graficzna i jeszcze coś z zasilaniem).
Zaproponowali, że mogą to oddać do elektronika w celu przelutowania co będzie kosztowało 1000 zł netto a gdybym chciał wymienić płytę główna to 2000 zł netto.
Kolega podobno widział program w TV gdzie wyczaili, że iPhony były tak projektowane aby specjalnie się psuły po jakimś czasie.
Myślicie, że podobnie może być w przypadku mojego komputera?
Może ktoś ma jakieś tańsze rozwiązanie na naprawę mojego iMaca?
Z góry dziękuję za pomoc