W sobotę kupiłem swój pierwszy komputer Apple w iSpocie w Poznaniu.
I ku mojemu zaskoczeniu, sprzedawca nie zgodził się na otwarcie pudełka przed zakupem. No dobra, pomyślałem, nic nie zrobię, skoro taka jest polityka firmy. Kupuję. Ale byłem czujny, bo wiedziałem, że ostatnio moja koleżanka, która kupiła komputer Apple miała problemy z matrycą.
Poprosiłem sprzedawcę o otwarcie pudełka i odpaliłem komputer...
Po chwili zobaczyłem martwe piksele na środku matrycy. Pokazałem sprzedawcy, zadzwonił do kierowniczki salonu i dowiedziałem się, że najpóźniej we wtorek dostanę nowy komputer.
Wczoraj, w poniedziałek wieczorem zadzwoniła do mnie kierowniczka salonu i powiedziała, że zgodnie z gwarancją Apple komputer nie podlega gwarancji. Ok, nie mieszam się do polityki Apple. Ale do mojego prawa, do prawa konsumenta, które jasno określa odpowiedzialność sprzedawcy wobec klienta, ponieważ towar nie jest zgodny z opisem. Dlatego dzisiaj z samego rana złożyłem reklamację i iSpot ma dwa tygodnie aby się do niej ustosunkować. Chcę oczywiście nowy komputer, sprawny, bez wypalonych pikseli.
Może ktoś z was spotkał się z podobnym problemem w iSpocie albo u innych sprzedawców?




LinkBack URL
About LinkBacks




