Zamknięty Temat
Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. Avatar stl1982
    Dołączył
    Jul 2009
    Skąd
    Grudziadz / Polandia
    Postów
    123

    #1

    Witam Chciałbym podzielić się z wami moją "wygraną" walką z częstą przypadłością starszych MBPro, a mianowicie ciemnością po starcie. W weekend wyłączyłem normalnie kompa. Nie był pod zasilaczem, leżał grzecznie z prawie naładowaną baterią na biureczku. Nikt go nie przenosił, nie wrzucał itp. Po kilku godzinach, włączam maczka, a tu... Cisza, i ciemność na ekranie :/ Myślę co jest? Może przeszedł w sleepa (np. za szybko przed zamknięciem sys zamknąłem klape) czy coś... Niestety nie. Za nic na świecie nie udało się ponownie uruchomić maczka :/ Dzwoniłem do kilku serwisów - znają usterkę, i cena za naprawę zaczyna się od 600 zł... Masakrycznie dużo, skoro komp kosztował niecałe 2000... Wiec? Radzimy sobie sami Próbujemy oczywiście wszystkich możliwych sposobów zaproponowanych przez google... Resety PR itp nie dają oczywiście żadnego efektu... Więc wina musi być ewidentnie hardwareowa :/ Udałem się do znajomego, elektronik z zamiłowania. Rozebraliśmy wcześniej maczka (wogóle wydaje się to delikatnie skomplikowane, ale jak raz już wyjdzie i nic nie urwiemy, to później rozłożenie i złożenie max. 10 min heh Z grubsza - przeanalizowaliśmy płytę gł, i okazuje się że 5 lat dla sprzętu Apple to raczej górna granica żywitności... Przynajmniej w przypadku lutów i ścieżek lutowanych na płycie. Wiele, naprawde WIELE miejsc znacząco straciła na przewodności prądu, czego efektem był np. czarny screen, nierozpoznawanie 2 kości ram itp... Wszystkie tego typu usterki, można rozwiązać samemu (jak mamy lutownicę igłową - ołówkową i średnie umiejętnośći manulane POPRAWIAJĄC luty na płycie. Min. styk złącz RAM z płytą gł, styki wtyczek / złącz (zwłaszcza zasilania...) z płytą itp. Naprawdę, godzinka precyzyjnej roboty i 5 stówek zostaje w kieszeni Maczka poskładaliśmy i... odpalił od strzała Ba, temperatury są mniejsze niż wcześniej (nawet o 20%!), wiatraki już nie świszczą itp Ogólnie - byłoby bombowo, ALE... W maczki nagle pojawił się problem z dźwiękiem, a po chwili z air port:/ Jak jest on włożony w slot na płycie, komp nie startuje... Zostaje na tle szarego jabłka, i koniec... Jak wyciągniemy - wszystko gra :/ Jak narazie nie znalazłem rozwiązania, ale ciągle szukam Proszę o info jak komuś udało się rozwiązać taki problem... Ale to tam pikuś To samo stało się z dźwiękiem... BRAK SPRZETU AUDIO... Taki komunikat w sys prefs... I za cholerę nie wiem (jeszcze co z tym zrobić Jakieś sugestie ?
    Komputer: MacBookPro (2.16/2GB/x1600.256/320HDD)
    Stilgardozaurs (http://stilgardozaurus.carbonmade.com/)


  2. Avatar b.milewski MyApple Team
    Dołączył
    Feb 2007
    Skąd
    Glasgow
    Postów
    4,320

    #2

    Udałem się do znajomego, elektronik z zamiłowania.
    Pomyślałem sobie zaczyna się ciekawie i pod moim nosem pojawił się uśmieszek.

    Wszystkie tego typu usterki, można rozwiązać samemu (jak mamy lutownicę igłową - ołówkową i średnie umiejętnośći manulane POPRAWIAJĄC luty na płycie. Min. styk złącz RAM z płytą gł, styki wtyczek / złącz (zwłaszcza zasilania...) z płytą itp. Naprawdę, godzinka precyzyjnej roboty i 5 stówek zostaje w kieszeni Maczka poskładaliśmy i... odpalił od strzała Ba, temperatury są mniejsze niż wcześniej (nawet o 20%!), wiatraki już nie świszczą itp Ogólnie - byłoby bombowo, ALE... W maczki nagle pojawił się problem z dźwiękiem, a po chwili z air port:/ Jak jest on włożony w slot na płycie, komp nie startuje... Zostaje na tle szarego jabłka, i koniec... Jak wyciągniemy - wszystko gra :
    I w końcu przeczytałem to czego od samego początku się spodziewałem. Pojawiają się inne problemy. Pytanie, czy musisz używać uśmieszków? To nie SlItASnE forum, tylko miejsce gdzie spotykają się dorośli ludzie, przynajmniej wiekiem, bo z myśleniem to już nie jestem pewny...
    Komputer: MacBook Pro 2.2GHz| GF 8600GT | 4GB RAM| 320 GB HDD 7200RPM | Mac OS X Snow Leopard 10.7.2
    Telefon: iPhone 4 16GB Black
    Odtwarzacz: iPhone 4 16GB

  3. Avatar renqien

    Dołączył
    Oct 2007
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    11,266

    #3

    Lutowanie SMD "ołówkiem"??? Moje gratulacje. To teraz weź HotAir'a i popraw, co sknociłeś, jeśli się da oczywiście. I nie spal płyty oczywiście
    Matko, czego to ludzie nie wymyślą.
    BTW odkąd weszły normy o obniżonej zawartości ołowiu w spoinie lutowniczej (chyba w 2005 roku), pojawiły się takie kwiatki. Szczególnie w układach radiowych wszelkiego rodzaju, zwłaszcza z początku obowiązywania nowych norm. Współczesna technologia już nie ma tej przypadłości.

    @Bartek -> wszystko poszło dobrze, operacja się udała, tylko pacjent zmarł...
    Ostatnio edytowane przez renqien ; 09.02.2011 o 16:44
    Komputer: iMac 20" 2.4GHz/1 TB MBPro 15.4" 2.5GHz/250GB
    Telefon: iPhone 2 3 4

  4. Avatar Gringo997
    Dołączył
    Apr 2008
    Skąd
    nieznana
    Postów
    778

    #4

    żywotność przewidziana na 5 lat? Mam w domu takiego samego maka i jedyne co się w nim wysypał to napęd, z zew nie wygląda cudownie ale się nie zacina, każdy podzespół działa tak jak się należy. Tego modelu nie składały jeszcze żółte skośnookie łapki (w przeciwieństwie do mojego mbp early 2008, który umarł przed świętami)
    Komputer: MBP 4,1
    Telefon: iPhone 3G
    Odtwarzacz: Szufla 4G
    ---
    nie masz konta na dropboxie?
    skorzystaj z 250MB gratis -> http://db.tt/NIx2vjZ

  5. Avatar stl1982
    Dołączył
    Jul 2009
    Skąd
    Grudziadz / Polandia
    Postów
    123

    #5

    Po kolei:

    - b.milewski - sorki, faktycznie za dużo nawalone uśmiechów i innych pierdół

    - renqien - nie lutowaliśmy od podstaw, tylko POPRAWIALIŚMY co było sknocone (slot Ram, połączenia z elementami płyty przy zasilaniu itp. To oczywiste że nie da się lutować procesora / GPU / innego tego typu układu za pomocą ołówka + igła, zrobione było co się da że tak to ujmę w domu). No niższe normy w tego typu technicznych kwestiach to już chyba standard. Podobnie jak "logiczna" norma używania elektronicznych termometrów zamiast tradycyjnych rtęciowych. Jakby nie było, rtęć jest ciężka w utylizacji, szkodliwa itp, ale... nikt chyba za bardzo nie pomyślał że proces produkcji elektronicznych ter.jest 100 razy bardziej szkodliwy niż w przypadku tradycyjnych. Do tego dochodzi jeszcze bateria heh, ale spokojnie bo odjeżdżam od tematu. Efekt mojej i kumpla pracy jest taki że póki co MBPro działa bez najmniejszego zająknięcia, z wyjątkiem tych 2 przypadłości o których pisałem w początkowym poście. Jeśli masz jakiś pomysł jak je rozwiązać - słucham uprzejmie i chętnie je wypróbuję

    - Gringo997 - faktycznie, kompy appla starszej technologi są lepiej wykonane niż te obecnie. Może to jakiś mit jest że "za czasów PPC było lepiej", ale moja G4 (1.67) chodzi cały czas od kilkunastu tyg, i ogólnie z kompem (10.4.11) nie było NIGDY żadnego problemu, a tu z MBPro jakieś przykre niespodzianki... A napęd już dawno odmówił współpracy. Kupiłem na USB slima z obudową, a zamias SD wrzuciłem drugi dysk. Rozwiązanie sprawdza się świetnie. W sumie kto w dzisiejszych czasach używa napędu, no powiedzmy więcej niż do 5 razy w tyg??? Podobnie jak wcześniej - jeśli masz jakiś pomysł na brak dźwięku / wifi czekam na propozycje

    Pzdr
    Komputer: MacBookPro (2.16/2GB/x1600.256/320HDD)
    Stilgardozaurs (http://stilgardozaurus.carbonmade.com/)

Zamknięty Temat