Witam ponownie, tym razem miałem mały problem z zasilaczem. Siedziałem sobie i pracowałem na Macu gdy nagle usłyszałem dziwny dźwięk "pstryknięcia" dochodzącego z okolic listwy zasilającej. Jak się okazało, mój Magsafe dostał kopa i się przepalił - czułem delikatną spaleniznę jak przytknąłem nos do łączeń zasialacza ... Obecnie mam już nowy oryginalny, zakupiony po dość dobrej cenie Magsafe. Nie jestem typowym majsterkowiczem, a złotą rączką to już w ogóle - zastanawiam się czy jest możliwość naprawienia tego zasilacza [być może ktoś z Was potrafi się tym zająć bądź miał styczność z taką awarią]. Dodam jeszcze, że po podłączeniu do zasilania i włożeniu wtyczki do Mac'a, można usłyszeć bardzo cichy, przerywany dźwięk "bzyczenia" - czyli tam jeszcze to wszystko jakoś funkcjonuje ale jest przez coś hamowane - jakiś bezpiecznik? Szkoda mi trochę tego zasilacza bo naprawdę dużo ze mną przeszedł :P i wiernie towarzyszył w każdej wyprawie i przez to jakoś nie chce mi się wierzyć, że tak ot mógł paść - oczywiście wiem, że takie urządzenia mają swoją żywotność (zdecydowana większość czasu pracy Mac'a na zasilaczu!). Chętnie zasięgnę opinii oraz rad - a może nawet propozycja naprawy