Kupiony pod koniec 2006 r. MacBook Pro 15" Glossy Core Duo 2.0GHz, 2GB DDR2 667MHz (oryginalnie 512MB), karta grafiki ATI Mobility Radeon X 1600 128MB CDDR3.
Kupiony z systemem 10.4 Tiger i wtedy wszystko w zasadzie grało zgodnie z oczekiwaniami. Problemy się zaczęły po uaktualnieniu systemu do 10.5 Leopard, a po przejściu do 10.6 Snow Leopard system sypie się co chwila. zawiesza, pada, jak kto woli. Nie nadaje się do użycia.
Regularnie używam Narzędzie Dyskowe do sprawdzania dysku, uprawień; testuję z użyciem AppleJack, testuję pamięć z użyciem memtest i memtest86. Wszystkie takie badania, testy i kontrole kończą się wynikiem pomyślnym, to znaczy nie ujawniają źródeł problemu dla systemu. Konsultowałem sprawę telefonicznie w serwisie Apple, sugerują, że przyczyna fatalnych objawów może tkwić właśnie w karci grafiki.
Moje do Was pytanie i prośba: Może ktoś miał podobne problemy i jak sobie z nimi poradził. Czy mam przyjąć do wiadomości, ze jeśli chcę ten komputer nadal używać, to muszę wrócić do Tigera i używać tylko takich aplikacji (foto, video, publikacje), które pod tą wersją systemu dobrze się czują? Czy jest ewentualnie jakieś inne wyjście. Ja oczywiście nie mam stu procent pewności, że źródłem agonii systemu Snow Lepopard jest grafika, ale wiele na to wskazuje.
Znajdzie się ktoś z Panów forumowiczów i powie coś co mi pomoże?
Dziękuję z góry.
Serdecznie pozdrawiam,
bb![]()




LinkBack URL
About LinkBacks


