Witam,
Wczesniej tez zdazaly sie podobne problemy i dawalem rade, ale tym razem zadna z moich "sztuczek" nie chce dzialac.
Scenariusz mojej bitwy jest prosty i w sumie pozostale przypadki mialy podobne. Zamykam komputer, ide spac, rano wstaje wychodze, wracam wieczorem, otwieram komputer i chce dzialac. Na poczatku nie chce sie wybudzic, wiec trzeba go zmaltretowac duszeniem spacji i przycisku power on/off. Nie wstal. Wylaczam z przycisku, probuje odpalic go normalnie. Czasem wstaje, czasem nie, tym razem nie. Wyjmuje baterie, odpalam bez baterii, na zasilaczu - 10 minut wyja wiatraki, mam dosyc i wylaczam. probuje odpalenia w Safe mode, lub po prostu chce wybrac system operacyjny (start z altem). Nic. Reset pram tez probowalem, bez skutku.
Jedyne oznaki jakie daje to szmer zdechnietego superdrive'a przy wlaczaniu i jakas tam praca podzespolow. Gonga nie ma, ekran czarny.
Prosilbym was o jakies pomysly co z tym cholerstwem zrobic. Wyjmowalem RAM, wkladalem z powrotem, probowalem jeszcze innych skrotow, nic.
Moje typy to padnieta grafika (juz wczesniej dogorywala), dysk twardy (chociaz slychac szmer, nie ma stukania glowicy) lub plytka glowna, bo komputer jest bardzo powyginany. Tylko najpierw chcialbym wykorzystac w pelni sztuczki softwareowe, moze wstanie.
Jak na razie jedyne skuteczne rozwiazanie jakie mi przychodzi do glowy to kupic macbooka pro 13 w sklepie, ale wolalbym jakos za 2 miesiace![]()




LinkBack URL
About LinkBacks



