Bardzo prosze o pomoc, kupilem uzywanego macbook'a pro 17", model mid 2009 standardowa konfiguracja. Po pierwszym uruchomieniu systemu bylem bardzo zadowolny, maszyna byla wyczyszczona i wszystko chodzilo jak nalezy. Po kilkunastu minutach zainstalowalem wszystkie wczesniej nie zainstalowane aktualizacje w tym jakas wazna aktualizacje do Systemu OS X snow leo ktory byl zainstalowany na macbook'u.
Teraz maszyna dziwnie sie zachowuje, najpierw mialem problemy z myszka i trackpadem. Po uruchomieniu macbook'a nie dalo sie kliknac przez ok 10 min po uruchomieniu. Potem wszystko jak gdbyby zalaczalo sie i dzialalo normalnie... Do czasu kiedy chcialem wylaczyc lub zresetowac maszyne, przy kazdej probie naklada sie powoli ciemny ekran i wyskakuje wiadomosc ze komputer musi byc wylaczony poprzez przycisk POWER, wiec nie ma mowy o wylaczeniu macbook'a w normalny sposob. Tak samo z resetem lub wylogowaniem i wylaczeniem, nie dziala !
Dzis rano zainstalowalem system operacyjny ktory byl dolaczony z macbookiem , jest to Mac OS X Leopard , wlaczylem instalator i wyszedlem do sklepu , po powrocie czekala na mnie informacja ze wystapil blad i system nie mogl zostac zalaczony z dysku... Po kolejnym twardym resecie system sie zaladowal, myszka i trackpad dziala lecz wszystko chodzi w slimaczym tepie, podczas proby aktualizacji maszyna znowu sie zawiesila.... Teraz pisze tego posta i system jeszcze sie nie zaladowal... Nie mam juz cierpliwosci do tego, cos czuje ze kupilem jakiegos bubla :/ ,
Bardzo dziekuje ze ewentualna pomoc.




LinkBack URL
About LinkBacks

