Witam.
Mam bardzo dokuczliwy problem z zasięgiem WiFi w moim MB 1.1.
Przede wszystkim AirPort ma masakrycznie słaby zasięg. W warunkach domowych gdzie notebooki z windowsem bez problemu łapią sygnał AP, mój MB nie radzi sobie już z odległości ~7-10m od AP. Jeszcze niedawno włączając Maca w samochodzie widziałem chyba wszystkie AP w oklicy - dziś lista jest pusta.
Czasami nawet z kilku metrów MB mimo, że widzi sieć nie potrafi się do niej przyłączyć.
Sieć jest otwarta, bez żadnych haseł i kluczy.
W biurze też mam ten sam problem - MB widzi tylko AP, który leży kilka metrów od niego. Z biura za ścianą mogę zapomnieć o WiFi. Czasem MB wykrywa kilka okolicznych sieci ale nie potrafi się do nich przyłączyć.
Często wykrywa sieć z którą zazwyczaj pracuje i wyświetla info "Nie ma żadnych z Twoich preferowanych sieci".
Pytanie brzmi: Czy "jamniki tak mają" i czy to wina softu itp czy może szukać przyczyny w karcie WiFi tudzież antenie? Czy ta karta jest wymienna?
Znalazłem na necie kilka tematów odnośnie AirPortu i łatek do niego ale jedyna jaką znalazłem jest przeznaczona dla OSX 10.5.8 a ja używam 10.6.4.
Proszę o pomoc w miarę możliwości i ewentualną listę możliwych przyczyn takiego stanu rzeczy.
Pozdrawiam.




LinkBack URL
About LinkBacks


