Witam wszystkich,
Jestem posiadaczem iMac'a od roku 2008. Do dzisiaj - zadowolonym.
Otóż prawdopodobnie wysiadła mi w nim dzisiaj karta graficzna nVidia GeForce 8800GT. Na ekranie nagle - zupełnie nagle - na białym kolorze pojawiły się dziwne różowe cienie i obraz się zaciął. Komputer na nic nie reagował, sytuacja miała miejsce podczas używania systemu Windows Vista. Nigdy wcześniej nic podobnego mi się nie zdarzyło, komputer pracował bez zarzutu. Teraz Mac OS X się nie uruchamia - ekran zamiera w tym momencie, w którym startowe jabłko powinno przełączać się na biurko. Chyba wszystko poza kartą grafki pracuje ok - po przyciśnięciu klawiszy zmiany głośności słychać odgłosy, komputer reaguje na przycisk wysuwania płyty CD. Tylko, że na ekranie cały czas nic się nie zmienia.
W systemie Windows widać duże anomalie. Podczas uruchamiania, na ekranie bootowania migają w różnych miejscach niebieskie kropki w liniach. W przeciwieństwie do Mac OS X, Vista się uruchamia, wyświetla pulpit ale w domyślnej rozdzielczości 800x600. (A iMac'a mam 24".) W ustawieniach systemu Windows nie rozpoznaje karty graficznej - a wcześniej rozpoznawał. Nie wyświetlane są również żadne półprzezroczyste efekty graficzne Aero Glass. (jakoś tak się to chyba nazywało - mam Vistę Home Premium)
Przeprowadziłem Apple Hardware Test - zarówno w trybie prostym, jak i rozszerzonym, który nie wykrył żadnych problemów. A przecież problem jest...Chyba padła karta grafiki, prawda? Dodam jeszcze, że wentylator komputera chyba wcale nie pracował, czyli temperatura powinna być w normie.
Skończyła mi się w czerwcu dwuletnia (liczę z rękojmią sprzedawcy) gwarancja na ten komputer. W tygodniu skontaktuję się z serwisem Cortlandu. Ale ile może kosztować naprawa i czy jest w ogóle wykonalna? Ile może trwać sprowadzanie takiej karty, skoro ta seria iMac'ów już wyszła z produkcji? Ktoś ma jakieś doświadczenia?
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Pozdrawiam.




LinkBack URL
About LinkBacks


