Witam.
Jestem nowy na forum, tematów jest bardzo dużo a odpowiedź na mój post może być bardzo krótka (oby nie).
Otóż wpadł mi w ręce Mac - model A1278.
Tyle o nim wiedziałem z "wierzchu".
Po podłączeniu ładowarki ukazały się moim oczom dwa "światełka" najpierw zielona a potem pomarańczowa oczywiście na wtyczce ładowarki.
Chciałem więc odpalić machinę ale przycisk power nie działał.
Więc zabrałem się za rozbiórkę.
Po zdjęciu pierwszej klapy zobaczyłem baterię i brak dysku twardego.
Po odkręceniu kilku śrubek i zdjęciu drugiej klapy zobaczyłem resztę "bebechów".
Wygląda że wszystko gra.
Po chwili namysłu i oglądnięciu płyty głównej i tasiemek znalazłem "włącznik"
Styknąłem dwa punkciki i wiatrak się zakręcił, usłyszałem dźwięk włączania i biały ekran.
Po chwili na białym ekranie pojawiła się migająca ikonka "folderu" z pytajnikiem w środku.
I tak sobie miga cały czas.
Załatwiłem dysk, wpiąłem i dalej to samo.
Wkładałem różne płyty, wszystkie mieliły ale i każdą napęd wypluwał, więc doszedłem do wniosku że muszę załatwić płytkę z systemem OS X.
Mam nadzieję że płytka będzie "gotowa" już niedługo.
Jednak chciałbym zasięgnąć opinii fachowców i się dowiedzieć czy jakiekolwiek próby uruchomienia tego jabłka mają jakiś sens.
Główny problem to brak jakichkolwiek ekranów (w sensie bootowanie biosu w przypadku komputerów PC) jedynie migająca ikonka folderu z pytajnikiem w środku.
Przepraszam że tak długo się rozpisałem ale mam nadzieję że pomoże to w konkretniejszej odpowiedzi.
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks






