Sprawa wygląda następująco. Posiadam kapsułę 500GB z marca ’08. Pochodzi ona z wadliwej serii. Dwa razy padł mi w niej zasilacz. Oddawałem do serwisu MacLife. Jenak niedawno Apple ogłosiło akcję wymiany. Napisałem zatem do cortlandu w Katowicach. Kazali przynieść; przyniosłem. Po kilku dniach do mnie dzwonią i mówią, że moja kapsuła nie kwalifikuje się do wymiany. Ja na to: CO?!?!?! Pan mi uprzejmie odpowiada, że kapsuła była naprawiana w zły sposób; niezgodny ze standardami Apple. Zamiast wymienić całe elementy MacLife lutował pojedyncze tranzystory. Mówię sobie: co to zmienia? Miałem kapsułę odłożyć w kąt i czekać aż apple ogłosi akcję? Prędzej bym ją wywalił… Poza tym nie mam obowiązku po upływie okresu gwarancyjnego serwisować sprzętu w ASO, tak?




LinkBack URL
About LinkBacks



