Mam maly problem. Mam lacze symetryczne 40Mb/s. Kabel ethernet prosto ze sciany do MacBooka Pro 13" mid 2010. Ladnie DHCP przydziela IP, wszystko dziala elegancko nawet kilka dni. Problem nastepuje gdy sciagam cos z maksymalna predkoscia.
Np. sciagam plik 4GB i wykorzystuje cala moc lacza - 5MB/s. Czasem internet zacina sie po chwili, czasem po kilku minutach. Nie traci IP, nie traci DNSow. Ping zadnego serwera nie dziala.
Gdy sie zawiesi, to pomaga tylko sudo ifconfig en0 down a pozniej sudo ifconfig en0 up.
Co to moze byc? Podlaczalem drugi komputer z windowsem i tam sie nie rozlacza :/