Witam, o to całe zdarzenie :
w nocy zostawiłem kompa włączonego ( standardowo ) odpalony jdownloader jakieś tam rzeczy nie ważne.. po około godzinie gdy sie przebudziłem zauważyłem że komp sie sam wyłączył, pomyślałem prądu nie ma - dobra ide spać.
Wróciłem do domu teraz odpalam mini, nic.. cisza. Odpalam głośniki nic.. cisza, poprawiam kabel od przedłużacza nic, przełaczam do innego gniazdka też nic ( prąd jest, i był w nocy ). Okazało się że listwa poszła, wymieniłem na inną podłączyłem wszystko, komp sie odpalił wszystkie urządzenia, nagle patrze nie widzi dysku? podłączyłem wtyczke od zasilacza pod inne gniazdka - nic, wejście usb pod inny port też nic, próbowałem uruchomić go na macbooku w innym pokoju też nic.
Jedyne co zauważyłem to że przejściówka łącząca dysk przez usb ( na rysunku nr. 1 ) nagrzewa się - więc wg. mnie działa? natomiast zasilacz ( nr. 3 ) nie daje jakiegokolwiek znaku życia.
ku*** proszę o pomoc![]()




LinkBack URL
About LinkBacks







