Witam, mam problem z moim MacBook'iem Pro (model A1211 ze stycznia 2007) mianowicie nie zawsze się włącza, problem zaczął się ok miesiąca po zakończonej gwarancjina początku bylo to bardzo sporadycznie, od razu po ponownym włączeniu zaskakiwał, kiedy zaczął się robić bardziej uciążliwy, odesłałem Maca do serwisu w Wawie, tam po długich testach, powiedziano mi, ze teoretycznie z komputerem jest wszystko ok, ale najprawdopodobniej jest to problem na płycie głównej, ale niezbyt wiedza gdzie, wiec trzeba wymienić cala za słona sumkę $, wcześniej jeszcze zauważyłem, ze jak sporo pochodził, i jak to te maci nagrzał się, wyłączyłem go to nie chciał sie, np za godzinę włączyć, trzeba bylo odczekać az ostygł, odesłałem maca jeszcze do jednego serwisu (tym razem nieautoryzowanego) gdzie mac jak na zlosc chodził jak trzeba, dopiero bo trzecim dniu testów powiedziano mi, ze to karta graficzna i 1600zl naprawa, co mnie zastanawia mac czasem zaskakuje jak sie go połozy na boku lub obroci do gory "nogami" lub lekko puknie, niestety od 7 godzin w żaden sposób komputer nie reaguje, włącza się, świeci się jabłko, rusza dysk ale jest czarny ekran, czasem zaś włącza sie rusza ekran i dyski tylko nie pojawia sie jabłko przy lądowaniu systemu. Przepraszam, ze sie rozpisałem, ale czy ktoś miał podobne przygody Maciem? Czy to na pewno płyta główna i grafika skoro czasem rusza? Czy Może jakiś styk?
Z góry dziękuję za pomoc




LinkBack URL
About LinkBacks


