Witam jestem tu nowy i bardzo niefortunnie się zaczęła moja przygoda z Jabłuszkiem, a tak długo o nim marzyłem. Kupiłem używanego macbooka z procesorem 2,16, niestety po jakimś czasie (krótkim) zaczął mi się pojawiać kernel panic, niekiedy się nie włączał, i tak w kółko, tyle co zjadłem nerwów. Zostawiłem go w serwisie techmaq w wawie, powiedzieli mi że to wina płyty głównej koszt naprawy 1300 netto, załamka. Odebrałem bo tyle kasy by wskrzeszać trupa szaleństwo, ale zdeterminowany odkręciłem obudowę z klawiaturą dopóki jest odkręcona i lekko podniesiona komputer działa bez problemu, gdy ją przykręcę znowu komputer szaleje, zaniosłem go jeszcze raz i powiedziałem o tym nawet na dowód tego nie skręcałem klawiatury. Potrzymali kilka dni i powiedzieli że jest uszkodzony mostek południowy, koszt horrendalny, nie wiem co o tym myśleć.
Pomocy
Pozdrawiam




LinkBack URL
About LinkBacks

