No więc niesamowicie zdolny w psuciu absolutnie wszystkiego kolega włożył płytę do mojego iMaca. Ponoć zrobił to normalnie. Rezultat jest taki, że płyta nie chce wyjść, ani też nie jest czytana (w ogóle się nie kręci). Komputer próbuje ją wypluć, ale coś jakby blokuje i zaraz znów jest dźwięk mechaniki przyjmującej płytę.
Żadne ejecty, start komputera ze spacją, klawiszem, czymkolwiek nie pomagają. Znalazłem sposób awaryjnego wyrzucenia płyty, ale na imaca slot loading g3, więc raczej nic z tego... pomocy?




LinkBack URL
About LinkBacks
