Witam serdecznie,
Mam spory problem z moim MacBookiem. Mac nie wykrywa baterii, pojawia się znak X. Myślałem początkowo, że jest to standardowy błąd w Macach, zrobiłem wszystko co było polecane na tym forum i na innych, łącznie z resetem PMU czy czegos tam jeszcze nie pomaga.
Oddalem MB do Cortlandu w Poznaniu, testowali z nową baterią- nic, MagSafe- nic. Ponoć problem jest z płytą główną, a wiadomo jak to autoryzowany serwis, płyty tylko wymieniają, a nie naprawiają. Koszt wymiany płyty to gruba kasa, więc mnie to zupełnie nie interesuje (MB po gwarancji).
Co mogło się popsuć? Dodam tylko, że laptop normalnie działał i nagle trach, nie działa, tak z niczego ;/
Może znacie jakiś serwis w Poznaniu co by się podjął reanimacji płyty? Być może tylko moduł ładowania baterii na płycie się popsuł, jak myslicie? Miał ktoś takie doświadczenie?
pozdrawiam!




LinkBack URL
About LinkBacks
