Witam!
Wczoraj zauważyłam pewien problem.. Kiedy jest podłączone zasilanie sieciowe macbook działa bez problemu, a jak tylko odłączę kabel od razu gaśnie. Bez kabla udaje się go włączyć ale tylko na kilka sekund.. Nie do końca jestem pewna czy chodzi o baterię.. Zarówno komputer pokazuje, że jest naładowana, jak i świeci się też wszystkie pięć diod na niej. Próbowałam już ją wyciągnąć, "przeczyścić styki" i ponownie wsadzić - nic nie dało, znalazłam też rady, żeby aktualizować leosia i oprogramowanie do baterii.. Nie wiem czy to coś da, ale spróbuję wieczorem. Ktoś może się spotkał z czymś takim? :/
Dodam jeszcze, że wcześniej nie miałam żadnych problemów z baterią.. Trzymała przy maksymalnym naładowaniu od 2h do 3,5h.




LinkBack URL
About LinkBacks
