Mój MacBook White, ma już swoje lata - dokładnie 3, ale nadal świetnie się spisuje (może dlatego że większość czasu leży w szafie, bo na codzień wolę korystać z iMac'a?) aż tu nagle zauważyłem pewien problem.
Zdaję sobię sprawę, że zasilacze się grzeją, ale czy to normalne aby zasilacz od MacBooka White był tak gorący, że nie da się go nawet chwycić do ręki?? (nie mam żadnej termalnej nadwrażliwości czy coś) Jest piekielnie gorący!
Sprawdziłem nie raz, kilkakrotnie rozładowałem i ładowałem baterię - zawsze to samo.
Trudno mi powiedzieć jak zachowywał się rok temu, dwa czy kiedy tam, po prostu nie zanotowałem tego problemu wcześniej. Być może nie istniał.
PS. Przewody i obudowa póki co się nie stopiły w żadnym fragmencie, brak iskier, płomieni itp.
Co sądzicie?




LinkBack URL
About LinkBacks
