Komputer działał jak należy. Uśpiłem go. Po przebudzeniu kliknąłem w coś i pojawiła się "parasolka". Wyłączyłem przytrzymując power, bo parasolka kręciła się bardzo długo i nie zanosiło się na koniec.
Uruchamiam ponownie. Jest gong, dalej ekran się świeci szaro, tak jak zwykle, ale dalej długo nic się nie dzieje. Po około 2 minutach pojawia się pulsujący pytajnik i ikona findera. Tak na przemian.
Wkładam płytę. Przeprowadzam Apple Hardware Test. Przechodzi wszystko.
Staram się ponownie zainstalować system. Nie pokazuje się Hard Drive.
Dysk się chyba nie kręci. Nic nie słyszę w komputerze.
Co się dzieje?




LinkBack URL
About LinkBacks


