Witajcie.
Coś mam ostatnio niefart... Sprzęt to pro ze stopki (aktualnie 9GB RAM), raid z przeplotem 2x500GB, ostatnio dołożony drugi - 2x250GB i mniej więcej w dniu upgrade'u zobaczyłem że coś jest nie halo. Mianowicie komputer zaczął podejrzanie przymulać np. w PS-ie (praca w dokumencie, który osiągnął 150GB stała się podejrzanie mało komfortowa - długie oczekiwania na efekt pociągnięcia sporego pędzla itd. zupełnie nie przystają do mocy kompa). Xbench pokazał jakiś tragicznie słaby wynik przemiału dysków, zwłaszcza w random uncached write:

Uncached Write 28.39 3.01 MB/sec [4K blocks]

Reszta testów w zasadzie w normie. Zdrowy rozum podpowiada mi, że któryś z dysków ma problemy z szybkim przemieszczaniem lub pozycjonowaniem głowicy.
Mniej więcej w tym samym czasie zorientowałem się, że potrafi mi zginąć część danych: projekt audio z Logica informuje o problemie ze znalezieniem składowych i proponuje ręczne szukanie, biblioteka Lightrooma jakby ciut zubożała...
Oczywiście próbowałem odpalić Disc Utility z płyty, ale Snow-a coś mi nie chce przeczytać (napęd też od pewnego czasu miewa himery) a próba bootowania z płyty ze zwykłym leosiem kończy się szarym ekranem z propozycją nie do odrzucenia: wyłączyć z powera i uruchomić ponownie.

Narzędzie dyskowe diagnozuje problem tak:

Sprawdzam plik katalogów.
Brak rekordu wątku (id = 2314023)
Niewłaściwa liczba rekordów wątków
Sprawdzam pliki z wieloma dowiązaniami.
Sprawdzam hierarchię katalogów.
Niewłaściwa liczba pliku woluminu
(Powinno być 667158 zamiast 667180)
Sprawdzam plik rozszerzonych atrybutów.
Sprawdzam mapę bitową woluminu.
Sprawdzam informacje o woluminie.
Wolumin Snow Leo HD uległ awarii i wymaga naprawy.
Błąd: Ten dysk wymaga naprawy. Uruchom komputer z*innego dysku (np. z*płyty instalacyjnej Mac OS X) i*napraw ten dysk za pomocą Narzędzia dyskowego.

Panowie i Panie - jakie rady? Natychmiast backupować oba dyski spięte w ride (nie wiem, która z pięćsetek jest dupnięta)? A jeżeli tak to jak? Backupować dane na drugim rajdzie, czyścić ten i próbować instalować najpierw na jednym z "podejrzanych" a w wyniku niepowodzenia - na drugim z tych 500GB? Najpierw dorwać inną płytę ze Snowem i spróbować jeszcze raz z napędu odpalić Disc Utility? Nie mam pomysłu, nie wiem, dlaczego tak stanowczo odmawia mi próby bootowania ze zwykłego leoparda.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
pzdr