Witam wszystkich,jestem nowy na tym forum i niestety mój pierwszy wpis na tym forum wiąże sie z problemem.
4 Dni temu kupiłem używanego mac-a mini na allegro,wszystko przebiegało sprawnie,cała transakcja itd przebiegała bez problemu. Kiedy miałem juz maca w domciu odrazu go podłączyłem,wszystko wyglądało OK mac sie włączył,chodziłem po systemie nawet zdązyłem sobie zgrać pare zdjec z pendrive-a ale...kiedy włożyłem płytke do napedu po kilku sekundach pojawiły sie jakieś zakłócenia na ekranie i mac od tak sie wyłączył...Pomysłałem sobie kurcze no mogło sie cos "obruszyć" stąd też sie wyłączył...
No więc,próbowałem go włączyć spowrotem...nic,nic i jeszcze raz nic. Odłączyłem zasilacz na 20 sekund (tak jak gdzies już wyczytałem) podłączyłem spowrotem,włączam mac-a słysze dzwiek i po 3 sekundach znów sie wyłączył....
Otworzyłem go,odłączyłem napęd DVD (matshita) i probóje znów go uruchomić...zaskoczył. Wszedł do systemu,kilka ruchów myszką i znowu sie wyłączył. Wyciągnałem wiec baterie-włożyłem po 20 minutach spowrtoem,zrobilem kilkanascie resetow i nic...
Teraz mac włącza sie slysze dzwiek i po 3-5 sekundach spowrotem sie wyłącza i tak w kółko...
Co to może być ?! Jutro wybiore sie do serwisu apple i poprosze żeby go odpalili na innym zasilaczu,jakoże mieszkam za granicą (mac-a kupiłem w Polsce) mac-a do naprawy (jezeli okaże sie ona niezbędna) napewno nie oddam ponieważ serwis w Belgii jest okropnie drogi chyba że to bedzie jakaś błachostka typu jakis czujnik czy kontroler dysków i napędu.




LinkBack URL
About LinkBacks
