Ni z tego ni z owego przestał mi działać zasilacz do MacBooka (maszyna jak w podpisie). Nie było żadnych zewnętrznych objawów - żadnego smrodu palonej gumy czy czegoś w tym guście. Po prostu nagle lampka na MagSafe zgasła i komputer przeszedł w tryb pracy na baterii. Wtyczka wygląda na nieuszkodzoną, kabel na całej długości też. Nic nie jest przegrzane, generalnie wszystko wygląda jak zwykle. Tyle, że nie działa.
Macie jakieś sugestie? Co by można sprawdzić? Czy od razu nastawiać się na kupno nowego zasilacza?




LinkBack URL
About LinkBacks


