Witam
Mój mac ma niecałe 2 lata. Imac 7,1.
Niestety mam olbrzymi problem.
Juz od jakiegos czasu chodził mi coraz wolniej. Poźniej właczał się coraz wolniej, niekiedy do 2h(bylo to moze 7 dni temu) by kolejnego dnia nie właczył się wcale.
Wyskakiwała tablica szarawa z wielka ikona włacznika na środku, informując bym zresetowała komputer. Postanowiłam zainstalować mu nowy system. W trakcie instalacji wychodziły różne problemy. A to że nie mógł utworzyć jakiegos katalogu, a to z dyskiem cos nie tak, a to że mam się skontaktować z producentem oprogramowania.Nie obyło się bez zawieszania, i długiego procesu instalacji.
Myślałam że może to wina mojego napędu, dwa razy był w serwisie przed końcen gwarancji z tego powodu, ale z zewnetrznym nie wspólpracował.
Aż przy którejś już z koleji instalacji imac nie widzi mojego dysku. Raz czy dwa razy, jeszcze go znalazł, lecz już przy kliknieciu na dysk (by go sformatować), lubił sie przywiesić albo nic nie robić.
Dodam że starałam się zainstalować i Leoparda oraz Snow'a.
Coś wydaje mi się że nie obejdzie się bez serwisu. A gwarancja już się skonczyła**(
Może ktoś ma pomysł co sie mojemu imacowi się stało.
Człowiek w rozpaczy
i bez pieniedzy.
Z góry dziekuję wam




LinkBack URL
About LinkBacks


