Witam wszystkich!

Jestem od ponad roku posiadaczem MACBOOK'a PRO 15'' [kupiony w czerwcu zeszlego roku]
2x2,5 ghz.
Niestety dnia dzisiejszego sprzęt odmówił działania.
Po wciśnięciu przycisku POWER [czyli wlaczeniu laptopa] ekran wciaz jest czarny, slysze jak rozkrecaja sie wiatraki, 'chrupie' SUPER DRIVE [ktory przestal sensownie dzialac po pol roku, wybiorczo odczytujac plyty] i rozkreca sie dysk. Dioda na przodzie komputera zapala sie jednak nie całkowicie a jedynie 1/3 jasnosci. I tak pozostaje. Spieszylem sie do pracy, wiec nie czekalem dluzej niz 5 - 8 minut - przez ten czas, ekran wciąż byl czarny, wiatrak szumial i tyle.

Rozumiem ze czeka mnie serwis?
Czy moze mieliscie podobny przypadek i dalo sie to jakos samemu naprawic?
Byc moze to ram? Albo dysk?
Wolalbym uniknac serwisowania, poniewaz sprzęt mam juz po gwarancji i zapewne będzie on kosztowny.

Z góry dziękuję za pomoc!