MacBook Pro Unibody - końcówka 2008 roku.
Zamykam go, wkładam do torby.
Po powrocie do domu (ok. 40 minut) wyciągam komputer.
Jest gorący i po otwarciu nie uruchamia się.
Podłączam zasilacz, klikam spację, próbuję wybudzić go naciśnięciem guzika zasilania.
Nie uruchamia się.
Na wtyczce zasilania dioda świeci się na czerwono.
Test baterii zapala 6 diodek.
Jedyne co pomaga to przytrzymanie guzika zasilania i wymuszenie wyłączenia.
Po tym normalnie się uruchamia.
Dodatkowo.
Snow Leopard powieszony od zera 2 dni temu.
To samo działo się na Leopardzie.
Więc jakby problem hardwareo'wy.
Komputer jest na gwarancji.
Dawać go do naprawy czy jest inne banalne rozwiązanie problemu?
Czy ktoś z Was tak miał?
Pozdro
RaUl




LinkBack URL
About LinkBacks




