Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4
  1. Avatar missyseepy
    Dołączył
    Jan 2008
    Postów
    15

    Cytuj | #1

    Witam.

    Otóż wygląda na to, że trafił mi się (znikąd!) jakiś błąd dysku. A przynajmniej tak mi się wydaje, gdyż objawy są dość przerażające dla normalnego zjadacza chleba.

    Włączam Maka jakby nigdy nic - na szarym ekranie z jabłkiem pokazuje mi się na dole pasek, taki jak przy aktualizacji firmware (chyba). Trwa to i trwa, dobrych kilka minut, co samo w sobie nie jest dobry znakiem. Ale najdziwniejsze czeka mnie po odpaleniu systemu - prosi o hasło użytkownika jak przy przelogowywaniu, mimo że konto jest ustawione na auto login.

    Po wpisaniu hasła kolejna niespodzianka - system sam z siebie przestawił godzinę o dwie godziny do przodu - próbuję aktualizować, a okazuje się, że Mac nie "widzi", że jest podłączony do netu. Safari wywala "you're not connected to the internet"...

    W przypływie paranoi, odpalam Activity Monitor w poszukiwaniu podejrzanych procesów (instalowanie Windowsa na Maku prowadzi do windowsowych paranoi?) - lista procesów jest pusta! A przecież widzę wyraźnie, że mam kilka włączonych aplikacji...

    Nieźle już zdenerwowana włączam Disk Utility, żeby sprawdzić, co i jak. I tu pierwszy poważniejszy konkret - Invalid sibling link. No to Repair... po chwili wywala tylko napis, żeby odpalić Maka z płyty i tam uruchomić Repair z Disk Utility. Chwila googlania przez telefon i okazuje się, że błąd jest znany, a także jest kilka potencjalnych rozwiązań (http://www.macosxhints.com/article.p...0204093925888).

    Odpalam więc Maczka z płyty, Disk Utility, repair. Po chwili pokazuje ten sam "Invalid siblink link" błąd i stwierdza, że nie jest w stanie naprawić dysku. Poleca zrobić backup, sformatować dysk i przeinstalować system.

    Postanawiam spróbować rozwiązania z Terminalem, wpisuję komendę i szukam swojej partycji. Nie ma! Jest DVD, partycja windowsowa i dysk zewnętrzny, ale partycji makowej brak...

    Ha, myślę sobie, w końcu przyda się do czegoś całe to Time Machine. Odpalam TM, wybieram system do przywrócenia i dysk docelowy.. zaraz, zaraz - TM widzi tylko partycję z Windowsem (ten sam dysk, co makowa). Wracam do DU - partycja Mac jest teraz szara w menu...

    Tak mniej więcej wyglądał mój wieczór. Wybaczcie, jeśli historia jest przydługa, ale jestem już bardzo zdenerwowana i wolałabym nie pominąć żadnych potencjalnie istotnych szczegółów. Nie wiem, co robić dalej - format i reinstalka z TM? To już ostateczność... A może dysk jest fizycznie uszkodzony?

    Dodam tylko, że na tym samym dysku mam partycję z Windowsem, gdzie wszystko śmiga jak należy (o ile można to powiedzieć o Win - internet działa bez problemu, czyta dysk w porządku..

    Pomocy, poradźcie coś, bardzo proszę!

    Justyna
    Ostatnio edytowane przez missyseepy ; 12.10.2009 o 00:37
    Komputer: iMac 20'' C2D 2.0 Ghz, Mid 2007, MacBook Air 13'' Mid 2011
    Telefon: iPhone 3GS 16GB (white)


  2. Avatar Suave

    Dołączył
    Feb 2008
    Skąd
    PL
    Postów
    2,212

    Cytuj | #2

    nie zmieniałaś uprawnień? nie instalowałaś jakichś ,,nowości?"
    Komputer: MB 2.1Ghz|Dell e4310
    Telefon: iPhone 4/HTC Sense
    WWW: http://maconsulting.com.pl

  3. Avatar chris.zurada
    Dołączył
    Sep 2007
    Skąd
    Tychy, Poland
    Postów
    3,981

    Cytuj | #3

    A moze pewnego razu zrestartowalas go "na twardo" podczas pracy dysku twardego?

    Polecam DriveGeniusa. Powinien pomoc, ale to kosztuje...

    Mozna by sie jeszcze pokusic naprawa dysku spod Windowsa. Tylko zalezy czy masz drivery od SL czy od Leoparda - te pierwsze pozwalaja na widzenie partycji macowej bez zbednego oprogramowania firm trzecich.
    Ostatnio edytowane przez chris.zurada ; 13.10.2009 o 14:18
    Komputer: Lenovo Y450
    Telefon: LG E900 MS Windows Phone 7
    WWW: http://youtube.com/profile?user=jchris4444

  4. Avatar missyseepy
    Dołączył
    Jan 2008
    Postów
    15

    Cytuj | #4

    Problem rozwiązany. Udało mi się w końcu zmusić TM do zobaczenia partycji z MacOSX i po prostu przywróciłam system sprzed 2 dni.

    Wciąż nie wiem, dlaczego ten błąd w ogóle się pojawił, w sieci piszą o tym, że nawet wadliwa pamięć (a miałam z tym problemy wcześniej) może do tego doprowadzić. Nie instalowałam nic w ostatnich dniach, w ogóle mało korzystałam z komputera. Nie przypominam sobie też "twardego" resetu - staram się tego unikać.

    No nic, Time Machine uratowało mi (i mojemu Maczkowi ) życie. I pomyśleć, że kupiłam zewnętrzny dysk pod TM dopiero razem z SL...
    Komputer: iMac 20'' C2D 2.0 Ghz, Mid 2007, MacBook Air 13'' Mid 2011
    Telefon: iPhone 3GS 16GB (white)

Odpowiedz na ten temat