Witam.
Otóż wygląda na to, że trafił mi się (znikąd!) jakiś błąd dysku. A przynajmniej tak mi się wydaje, gdyż objawy są dość przerażające dla normalnego zjadacza chleba.
Włączam Maka jakby nigdy nic - na szarym ekranie z jabłkiem pokazuje mi się na dole pasek, taki jak przy aktualizacji firmware (chyba). Trwa to i trwa, dobrych kilka minut, co samo w sobie nie jest dobry znakiem. Ale najdziwniejsze czeka mnie po odpaleniu systemu - prosi o hasło użytkownika jak przy przelogowywaniu, mimo że konto jest ustawione na auto login.
Po wpisaniu hasła kolejna niespodzianka - system sam z siebie przestawił godzinę o dwie godziny do przodu - próbuję aktualizować, a okazuje się, że Mac nie "widzi", że jest podłączony do netu. Safari wywala "you're not connected to the internet"...
W przypływie paranoi, odpalam Activity Monitor w poszukiwaniu podejrzanych procesów (instalowanie Windowsa na Maku prowadzi do windowsowych paranoi?) - lista procesów jest pusta! A przecież widzę wyraźnie, że mam kilka włączonych aplikacji...
Nieźle już zdenerwowana włączam Disk Utility, żeby sprawdzić, co i jak. I tu pierwszy poważniejszy konkret - Invalid sibling link. No to Repair... po chwili wywala tylko napis, żeby odpalić Maka z płyty i tam uruchomić Repair z Disk Utility. Chwila googlania przez telefon i okazuje się, że błąd jest znany, a także jest kilka potencjalnych rozwiązań (http://www.macosxhints.com/article.p...0204093925888).
Odpalam więc Maczka z płyty, Disk Utility, repair. Po chwili pokazuje ten sam "Invalid siblink link" błąd i stwierdza, że nie jest w stanie naprawić dysku. Poleca zrobić backup, sformatować dysk i przeinstalować system.
Postanawiam spróbować rozwiązania z Terminalem, wpisuję komendę i szukam swojej partycji. Nie ma! Jest DVD, partycja windowsowa i dysk zewnętrzny, ale partycji makowej brak...
Ha, myślę sobie, w końcu przyda się do czegoś całe to Time Machine. Odpalam TM, wybieram system do przywrócenia i dysk docelowy.. zaraz, zaraz - TM widzi tylko partycję z Windowsem (ten sam dysk, co makowa). Wracam do DU - partycja Mac jest teraz szara w menu...
Tak mniej więcej wyglądał mój wieczór. Wybaczcie, jeśli historia jest przydługa, ale jestem już bardzo zdenerwowana i wolałabym nie pominąć żadnych potencjalnie istotnych szczegółów. Nie wiem, co robić dalej - format i reinstalka z TM? To już ostateczność... A może dysk jest fizycznie uszkodzony?
Dodam tylko, że na tym samym dysku mam partycję z Windowsem, gdzie wszystko śmiga jak należy (o ile można to powiedzieć o Win- internet działa bez problemu, czyta dysk w porządku..
Pomocy, poradźcie coś, bardzo proszę!
Justyna




LinkBack URL
About LinkBacks



