Postawiłem w domu starego PowerMaca. Dawno już odpracował swoje w AR. Miał mieć spokojną emeryturę jako przeglądarka do internetu. Niestety po kilku dniach wyzionął ducha.
Pacjent: G4 466MHz, 372MB ram, HDD 8GB - system, HDD 80 GB - kiedyś system 10.2, teraz pliki.
Zainstalowany system: 10.3 z aktualizacjami (10.2.8 chyba).
Klawiatura Apple, mysz noname. Monitor Apple 17". Na USB podłączony pendrive WiFi b/g.
Wszystko działało przez kilka dni potrzebne na zainstalowanie dodatków, Firefoxa itp.
Przy przeglądaniu www w Firefox podczas otwierania strony WP pokazała się piłka plażowa.
Komputer nie reagował na klawiaturę ani mysz (piłka obracała się wciąż w tym samym miejscu).
Restart zakończył się niepowodzeniem.
Gong startowy urywa się w połowie. Komputer nie reaguje na nic oprócz resetu lub przytrzymania przycisku Power.
Przeszukałem Forum ale takiego przypadku nie znalazłem. Sposoby na awaryjne uruchamianie Maca nie mają zastosowania bo mój w ogóle nie reaguje na klawiaturę.
Czy jest w ogóle szansa żeby działał bez kosztownej naprawy?




LinkBack URL
About LinkBacks


