mam mbp 1.1 i kilka tygodni temu zaczalem doswiadczac naglych awarii zasilania- niewazne czy mial baterie w srodku czy nie- wylaczal sie po kilku, kilkunstu lub kilkudziesieciu minutach pracy. podpialem go do innego zasilacza, wlozylem nowa baterie i wszystko zdaje sie dzialac. (poza irytujacym dzwiekiem gdy jasnosc ekranu jest mniejsza niz maks i dziwny dzwiek wiatraczka > piszczenie) baterie skalibrowalem zgodnie z tym co mowila strona apple= naladowac do pelna, potrzymac 2h na zasilaczu, odpiac zasilacz, rozladowac baterie, zostawic na 5h, podlaczyc zasilacz, naladowac do pelna i wtedy zaczac uzywac. po calej tej operacji zupelnie nowa bateria pokazuje 2:30h zycia (z wifi i na pelnej jasnosci)
coconut battery pokazuje pojemnosc pt 5557 mAh czyli 99%, po jednym loadcycle. czy powinienem uzywac jej i liczyc na to ze po kilku cyklach bateria nabierze wlasciwej sobie mocy, czy raczej odniesc ja do app store? 2:30 min jak na nowa baterie to troche za malo..




LinkBack URL
About LinkBacks
