W ostatnim czasie moj iMac drastycznie zwolnil. Podczas ostatnich 2 dni zrobilem reinstalke, jednakze w dalszym ciagu jest tragicznie. Ponowilem probe z reinstalacja systemu probujac wczesniej wyzerowac dysk. Niestety system pokazal ze wyzerowanie bedzie trwalo uwaga : 63 godziny. Dysk zachowuje sie bardzo dziwnie, system (czysty) uruchamia sie dobre 2 minuty zas podczas wczytywania stron dysk mysli a teczowe kolko nie opuszcza mnie w zasadzie ani na chwile. Probowalem robic roznego rodzaju eksperymenty mianowicie : kopia tej samej plyty DVD z danymi na dysk zewnetrzny - czas trwania 5 minut zas kopiowanie 4.7 GB na dysk wewnetrzny trwaloby 3 godziny. Badalem dysk przez system utilities - wszystko gra. Probowalem wrzucic winde przez boot campa - niestety pojawil sie brak hal.dll.
Zupelnie nie wiem co robic, czy kupic nowy dysk czy tez poprobowac jeszcze czegos innego. Jesli w gre wchodziloby kupno nowego to jaki kupic (czy wszystkie pasuja pod iMaca, czy tez sa takie z ktorymi sie kloci?). Dysk to WDC 250 GB seryjnie montowany w bialych intelowskich iMacach.




LinkBack URL
About LinkBacks




