Witam
Ponad rok temu kupiłem MacBooka córce. Po około pół roku wymieniłem w Jej komputerze pamięć na 4GB. Zachęcony bezproblemowym działaniem lapka (widząc jak Ona z nim postępuje) postanowiłem kupić sobie appla. Wybór padł na najnowszego MacBook’a unibody (2,4 GH). Po około 3 miesiącach bezawaryjnej pracy postanowiłem, że i w nim wymienię pamięć na 4GB. Zgodnie z poradą kondrat_93 na tym forum dobrałem pamięć Kingstona KTA-MB1066K2/4G. Pamięć taką kupiłem i wymieniłem. Wszystko było o’k przez parę dni. Na trzeci dzień lapek zaczął się wieszać. Sprawdzenie na zasadzie ten Macintosh pokazuje, że pamięć jest o’k (bank0 i bank1 2x2 GB 1067MHz DDR3 O’k), jednak po jakimś czasie pracy (trudno mi ten czas określić – orientacyjnie kilka godzin) pojawiają się pasy na wyświetlaczu (migoczące kilka poziomych rzędów składających się z cienkich poziomych linii), wskaźnik przestaje działać i system trzeba hard resetować. Po tym zabiegu wszystko wraca do normy.
Nie jestem zbyt obeznany z tym sprzętem (córki do tej pory się nie psuje), dlatego proszę o pomoc – informację, co może być przyczyną zawieszania się lapka. Jak wykonać Apple Hardware Test (o jaką płytę chodzi? Skąd ją wziąć?). Czy to jest wina pamięci, czy coś z grafiką pada? No i czy już mi pozostał tylko serwis (o nie!).




LinkBack URL
About LinkBacks






