Witam, to mój pierwszy post tutaj, co prawda śledzę ten portal od dłuższego czasu ale przepraszam, jeśli popełnię jakieś faux pas.
Mogę śmiało powiedzieć, że jestem uzależniłem się od produktów spod loga nadgryzionego jabłka. Ostatnio całkowicie przesiadłem się na komputery Mac (MBP 13') i dla moich zastosowań (uczeń z Facebook Addiction Disorder) całkowicie mi wystarcza, Windows nie jest mi nic a nic potrzebny. Jednak nie o mnie tutaj chodzi. Ostatnio tata (lat 50) poprosił mnie o wybór laptopa dla siebie. Obecnie posiada 8 letniego hp, który już zaczyna się rozlatywać. Wydaje mi się, że w miarę ogarnia komputery, wie co i jak robić. Do pracy w zasadzie potrzebna mu obsługa maila i podstawowych programów biurowych (excell, word, drukowanie faktur etc.). Sam się mnie spytał, czy opłaca się kupować Maka po to, by zainstalować na nim Windowsa. I tutaj się pojawiają moja pytania. Czy starszego pana uda się bez większych problemów przesadzić na Macintosha. Osobiście wydaje mi się, że Microsoft Office for Mac w całości mu wystarczy (jednak słyszałem o nim kompletnie sprzeczne opinie) i nie ma potrzeby instalowania Windowsa na Maczku. Czy takie rozwiązanie ma sens? Warto poświęcić trochę czasu na naukę nowego systemu? Osobiście wydaje mi się, że obsługa Macintosha jest dziecinnie prosta nawet dla osoby, która nie miała wcześniej styczności z komputerami a co dopiero dla osoby w miarę ogarniętej (chociaż chyba mogą wystąpić drobne trudności ze zmianą nawyków) Czy już lepiej, żeby tata pozostał przy Windowsie i odpuścił sobie naukę? Bierzemy pod uwagę MBP 15' lub 17'.
Proszę o opinie, jestem w rozterce.




LinkBack URL
About LinkBacks





