Witam
Kupiłem dziewczynie niecały tydzień temu iPoda Nano 6g. Wersję 8GB.
Po rozpakowaniu okazało się, że iPod jest całkowicie wyłączony i nienaładowany. Wydaje mi się to bardzo dziwne. W takim stanie przychodzą nowe Nano? Nie dawał znaku życia po naciskaniu przycisków na obudowie. Dopiero po podłączeniu pod ładowarkę odżył.
Został naładowany w sobotę rano. Od tamtej pory moja dziewczyna słuchała przez 15 minut mp3 i używała go jako zegarka do sprawdzania czasu (dostała razem z iPodem pasek na rękę). Oczywiście bawiła się też z pół godziny różnymi ustawieniami. Przed chwilą padł (jest poniedziałek, zaraz południe).
Na stronie Apple chwalą się 24 godzinami słuchania muzyki. A akumulator Nano mojej dziewczyny padł przez weekend od okresowego uruchamiania ekranu z zegarkiem. Jestem z deczka zawiedziony taką żywotnością. Akumulator nie był formatowany, ponieważ nie znalazłem informacji o takiej konieczności. Dobrze zrobiłem?
Oczywiście poinstruowałem moją Lady by nie wyciągała go na mrozie.
Czy wszystko co opisałem to zwyczajne zachowanie tego odtwarzacza? A może czas pracy unormuje się po kilku cyklach ładowania?
A i jeszcze jedno. Po rozładowaniu, ile Nano może być w takim "zdechłym" stanie bez uszczerbku na "zdrowiu" akumulatora?
Pozdrawiam,
Kuba




LinkBack URL
About LinkBacks

