Znajomemu wpadł iphone 3g do basenu z rybami!! Po wyjęciu próbował go włączyć!!! Położył go na 2 dni na kaloryferze, i iphone zagadał bez problemu, działał tak przez 2 miesiące, zero problemów, potem sprzedał bo jechało rybami z niego!!!
u mnie podziałał pojemnik z ryżem - tzn: metalowy "kubek" albo słoik , wyspać do niego ryżu na dno, włożyć ROZEBRANEGO iPhona, zasypać ryżej do końca i postawić blisko kaloryfera albo czegoś ciepłego np. dekoder PolSat'upo jakiś 12h można lekko wstrząsnąć i zostawić na kolejne 12h... potem można spróbować delikatnie poskładać styki i połączyć na chwilkę ładowanie - sprawdzić czy działa?!
POWODZENIA
http://myapple.pl/informacje/51226-zasady-stosowania-sygnatur-podpisow.html
1) iPhone3GS 16GB ver. 4.1 + Jailbreak in O2, Ireland
2) iPod Nano Silver 16GB 5th Gen + Nike Plus Sport Kit
3) Mac Book Pro 8.1, OS X 10.6.8, i7, 8GB RAM DDR3 1333MHz
Jak czytam wasze wypowiedzi na temat zalanych telefonów (tu iPhone), to mnie krew zalewa. Żaden ryż, żadna suszarka i stawiania koło dekodera nie pomoże na postępująca korozję. Mimo, że po wyschnięciu, o ile mamy farta, telefon nam się włączy, to mikrozwarcia bardzo szybko wykończą akumulator, końcówkę mocy na której są wysokie prądy, a ostatecznie przetwornice i cały telefon. Woda, nawet czysta (choć taka jest najlepsza przy zalaniu) sieje takie spustoszenie w telefonie, że bez odpowiedniego sprzętu i detergętów, telefon po zalaniu już nigdy nie będzie zachowywał się jak wcześniej. \
Czym prędzej oddać go do serwisu. Polecam www.serwis.applemobile.pl