Chciałbym zacząć od tego, że przeglądałem forum bardzo długo, i czytałem o rysikach. Czytałem o mandarynkach, pomarańczach, chlebach, parówkach, kiełbasach, kabanosach i bateriach. Te ostatnie zainteresowały mnie najbardziej i sam z pomocą baterii próbowałem stworzyć rysik. Jednak iPhone nie reaguje na tak małe powierzchnie jakie chciałem uzyskać (wielkości czubka zwykłego rysika). Wszystkie próby kończyły się fiaskiem i dalej musiała mi wystarczyć zwykła bateria, gdy nie chciałem używać palców (przydaje się gdy się ma brudne lub tłuste ręce). W międzyczasie widziałem na allegro wiele różnych rysików do iPhonów, wiele z nich to pic na wodę, bo są to zwykłe rysiki, które nie działają z tym ekranikiem, a co do drugich miałem wątpliwości. Nie odważyłem się żadnego z nich kupić, gdyż w razie czego nie miałbym gdzie go oddać (nie ufam sklepom internetowym z allegro). Dałem sobie spokój z rysikami.
Kilka dni temu przyjechałem do Anglii. W jednym ze sklepów znalazłem taki rysik. Pomyślałem: jeśli nie będzie to funkcjonowało, to mam gdzie go oddać. Biorę! Tak więc kupiłem go z ciekawości, czy to będzie się sprawdzało, raczej z myślą, że to nie będzie funkcjonować. Kawałek gumki na końcu... Gumka wcześniej nie działała... Wyniki jednak mnie zdziwiły, a jako, że na tym forum krążą pytania o rysiki, najczęściej bez odpowiedzi, postanowiłem napisać recenzję.
Ze sklepu wyniosłem sporawe opakowanie zawierające jedynie rysik wielkości długopisu. Stylowy rysik, ładne aluminium z logiem firmy Exspect, z czarnym zaczepem do wieszania np. na kieszeni koszuli (bardzo przydatne!) i czarną końcówką z miękkiej gumy. Gdy dotarłem do domu siostry od razu rozpakowałem nowy zakup. Na opakowaniu widniał napis "touch screen pen" i modele iPodów i iPhonów do ktorych produkt pasuje. W kolumnie iPhone 3G/S zabrakło modelu 32 GB, ale chyba tylko Amerykanin mógłby pomyśleć, że to mu z takowym nie będzie działało, bo tak jest napisane. W końcu to dla Amerykanów są informacje, że na pokład samolotu nie wolno wnosić kajaków i tym podobne. Ale to taka mała dygresja. Wracając do recenzji: Wyjąłem rysik z opakowania. Bardzo wygodnie leży w ręku. Mniej więcej jak metalowe długopisy Parkera. Gdy już go odpakowałem dzieliły mnie tylko chwile od testów. Ale zdążyłem przez te chwile odkryć, że rysik można rozkręcić i schować do niego na przykład zwinięty banknot lub wykałaczkę. Sprytne!
Rysik dotknął przycisku Home i już miał przesunąć slider do oblokowania... ale nie przesunął. Spróbowałem jeszcze raz, tym razem dociskając trochę mocniej. Tym razem zadziałało idealnie. To oznacza, że ekrany urządzeń spod znaku nadgryzionego jabłka jednak wymagają jakiejś większej powierzchni. Dlatego też nie działała lekko przechylona bateria ani te wszystkie rysiki własnej produkcji. No cóż. Szkoda... ale skoro już mam ten rysik, to testuję dalej. Odpaliłem mój ukochany Sketch Book i niestety nie byłem za bardzo zadowolony z rezultatów. Nic nie odda papieru i ołówka, ale żeby nic nie mogło być lepsze niż palec, którym i tak się marnie rysuje? Wada ta sama co przy używaniu palców: zasłania. Ten rysik niestety jest za gruby jak na rysik, a ekranik niestety nie wyczuwa mniejszych rzeczy. Jako że trzeba rysik docisnąć aby ekranik reagował, to i tarcie jest duże. To tak samo jak i ściągaczką jedziemy po suchej szybie. Ciężko. Urządzenie chce podążać za rysikiem i rysuje się gorzej niż palcem. Pomyślałem: co zrobić, żeby był dobry ślizg? Przejechałem rysikiem po szafce, jednocześnie stwierdzając, że siostra chyba zbyt często w domu nie sprząta... ale nieważne. Spróbowałem ponownie. No luksusowo! O wiele lepiej niż palcem. Rysik jednak jest węższy niż palec, a z takim ślizgiem było to naprawdę wygodne. Ale chodziło przecież o to, żeby utrzymywać ekranik w czystości! Rysikiem całym w kurzu dokończyłem szybki rysuneczek i wyłączyłem aplikację. Postanowiłem jednak wyczyścić rysik oraz ekran, i testować dalej. Czystym rysikiem szło o wiele gorzej, ale z czasem przestanie mieć taką przyczepność tak samo jak i paletki do ping ponga. Przynajmniej taką mam nadzieję. Uruchomiłem aplikację WritePad i muszę przyznać, że o wiele łatwiej się pisze rysikiem. To znaczy łatwiej rozpoznawać aplikacji co mamy na myśli, gdy piszemy rysikiem.W końcu ręka od dziecka przyzwyczajona jest do długopisu. Później przetestowałem jeszcze BubblePRO, pracę w safari, ciągłe używanie telefonu z pomocą rysika oraz pisanie wiadomości. Pisanie z pomocą klawiatury szło o wiele wolniej rysikiem niż palcami. Cała reszta jednak szła równie dobrze, co przy użyciu naturalnego rysika. Jedyne, co strasznie denerwuje to brak ślizgu, ale da się do tego po chwili przyzwyczaić. Rysik jest jednak tylko dla tych, którzy często mają brudne ręce i nie chcę upaćkać telefonu, bądź dla tych, którzy używają aplikacji typu Sketch Book bądź WritePad, w których potrzeba dokładności ołówka. Rysik pomaga też w grze "most addictive game", gdyż nie zasłania tak dużej części ekranu co palec i łatwiej unikać nadlatujących bloczków. Rysik przydaje się też gdy ma się tłuste palce, które nie chcą się suwać po ekranie. Wtedy rysik suwa się trochę lżej.
Po zakończeniu tego testu myślałem: Czy warto było wydać £4.99 na ten rysik? W sumie nie do końca. Będę z niego naprawdę zadowolony gdy znajdę sposób na zrobienie końcówki śliską. Nie chcę jej musieć topić w kurzu, żeby móc używać rysika. To jest bez sensu. Gdy tylko znajdę na to sposób z pewnością go tu dopiszę. Wtedy kupno takiego rysika będzie miało sens.
Podsumowując - rysik jest tylko dla tych, którzy potrzebują precyzji w używaniu dotykowego ekranu. Wtedy mogą kupić takowy i próbować różnych sposobów na zwiększenie ślizgu, żeby był jeszcze lepszy. Jeśli rysujesz na iPhonie / iPodzie - ten rysik jest dla Ciebie. Jeśli nie musisz rysować na swoim jabłkowym urządzeniu - lepiej chwytaj za kartkę i ołówek. Amen.
Plusy:
+Stosunkowo niska cena
+Miejsce w środku na banknot/wykałaczkę/coś małego
+Nie zostawia śladów na szybce
+Zwiększa precyzję, gdyż człowiekowi łatwiej używać czegoś podobnego do długopisu
+Zimą nie trzeba zdejmować rękawiczek
Minusy:
-Ciężko się przesuwa po ekranie
-Trzeba lekko dociskać aby ekran reagował
-Dodatkowa rzecz do noszenia i zgubienia
-Póki co to dla mnie dosyć zbędny gadżet, co najwyżej dla lansu typu "patrz, mam rysik do ajfona!".
Ocena: 3/10
Podstawa oceny: Producent minął się z celem. To miało zwiększyć precyzję wskaźnika, co też robiło, ale to miało prowadzić do łatwiejszego używania urządzenia. To się nie zgadza. Przez mocne tarcie przy kontakcie z szybką ciężko się tego używa. A chyba nie było w zamyśle tego, żeby zbierać kurz i maczać w nim rysik, niczym gęsie pióro w tuszu. No, chyba, że tak było...
PS. To moja pierwsza recenzja na myapple, więc proszę o odrobinę wyrozumiałości
Nie wiem, czy dobry dział, więc proszę o pomoc modów i ewentualne przeniesienie. Po ewentualnym przeniesieniu proszę o usunięcie tego tekstu. Piszę na czerwono, żeby było wiadomo, że to do moderatora, i żeby takowy wiedział, żeby to usunąć po przeniesieniu tego tematu. Z góry dziękuję.
Dorzucam kilka dodatkowych fotek:
![]()




LinkBack URL
About LinkBacks











