Chcialbym podzielic sie z Wami mala refleksja na temat tego co dzieje sie cyklicznie na forum i nabiera na sile z kazdym nowym modelem iPhona.
Moze tym tematem komus podpadne ale chcialbym poruszyc kwestie sprzedazy/zakupu zmasakrowanych, zdezelowanych, zuzytych, wyswiechtanych iPhonow (najczesciej na aukcjach internetowych) terminali spod znaku nadgryzioneglo jablka i zwiazanych z tym problemow ktore maja swoj wydzwiek na naszym forum.
Oczywiscie forum jest od tego aby pytac, odpowiadac, szukac odpowiedzi itp. ale dla mnie kolejne glupie pytanie uzytkownika z zerowym stanem konta i placzem ze "mu nie dziala" jest irytujace.
Z jednej stony zal mi troche kogos, kto wywalil nie malo pieniedzy za szrota, z drugiej zas strony neguje naiwnosc kupujacych ktorzy zamiast najpierw poczytac forum, wzbogadzic sie o pewna elementarna wiedza robia wszystko od dupy strony. Kupuja rozklekotanego iPhona, czesto niekompletnego i oczekuja od starszych stazem uzytkownikow cudow. Jakby tego bylo malo opisuja swoj problem w taki sposob, ze problem sie polapac. Czasem mam ochote zapytac: "matka wie ze cpiesz?"...
Patrzac zas w kierunku tych cholernych pseudosprzedawcow ktorzy wciskaja na aukcjach swoj chlam jako dobry. To tak jakby zawinac gowno w papierek po cukierku. Ich rozbrajajace komentarze w stylu "w 100% sprawny, wszystko dziala z wyjatkiem wifi, gps, ekran z bad pixelem, male pekniecie ale nie przeszkadza to wogole w normalnym uzytkowaniu". Szlag mnie trafia jak czytam taka poezje. Napisz czlowieku ze zjebany i kupujacy bierze na wlasna odpowiedzialnosc jako uszkodzony z przeznaczeniem np. na czesci bo naprawa niektorych egzemplarzy jest krotko mowiac nieoplacalna.
W tym calym zamieszaniu widac do bolu polska mentalnosc. Moze ktos chcialby sie ustosunkowac do tego co napisalem powyzej?




LinkBack URL
About LinkBacks


