Ponieważ potrzebuję drugiego telefonu, przymierzałem się do zakupu iphone 3gs 16gb w wersji białej, w najgorszym wypadku czarnej. Na początku myślałem o wydaniu 600-800zł , potem po przeglądnięciu kilku ofert na necie okazało się że jednak muszę podnieść poprzeczkę nieco wyżej i dotarłem do granicy 1000zł. Ponieważ ma być to drugi telefon, uznałem że ta granica cenowa będzie ostateczna. Z niedowierzaniem oglądałem kolejne aukcje na allegro, gdzie większość telefonów jest w bardzo dobrym stanie (przynajmniej tak opisują to sprzedający), a potem okazywało się że albo telefon jest cały popękany (gniazdo u góry, u dołu, potężne pęknięcia wręcz dziury), albo telefon posiada tylko ładowarkę i kabel (nie rzadko jakieś podróbki, a telefon niewiadomego pochodzenia, zazwyczaj zapewne kradziony, albo znaleziony przez osoby trzecie i tak idzie w świat, aż dziw że nikt tego nie kontroluje). Telefony te w idealnym stanie, z ładnymi obudowami, okazywały się mieć zmienioną obudowę (kto wie co jeszcze), oczywiście sprzedający zazwyczaj zapominali o tym wspomnieć w aukcji (na szczęście dwóch było na tyle uczciwych że w meilu potwierdzili podejrzenia że obudowa była wymieniana) wiec nowy właściciel, jeśli nie miał wcześniej do czynienia z oryginalnym sprzętem uzna po kilku tygodniach "ale te ajfony to złomy, juz się łuszczy obudowa". Oglądałem też na żywo jednego 3gs który na aukcji opisany był jako stan bdb, tył lekko porysowany (właśnie widzę że jakiś "szczęśliwiec" go kupił). Gdy przyjechałem do komisu i wziołęm do ręki telefon, to faktycznie przód był ok, ale z tyłu te opisane na aukcji "delikatne ryski i delikatne pęknięci" to w rzeczywistości okazały sie zrysowanym na maksa całym tyłem, z licznymi pęknięciami, obudowa tak odstawała, że zakrywała w połowie dwie dolne śrubki. Więc powiedziałem sprzedającemu (panu z komisu), że tak zmasakrowanego telefonu to jeszcze w życiu nie widziałem i że miałem już iphone 3g i dwa razy 3gs i w żaden z nich nie był tak zniszczony. Podziękowałem wiec i zapytałem o inne egzemplarze. Pan odparł, tak mamy, ale ten (pokazując mi iphonea którego trzymał właśnie w ręku), będzie do odbioru na jutro, bo trzeba w nim wymienić gniazdo (nie wiadomo co jeszcze tam było kombinowane). Uśmiechnąłem się i mówię, że zależałoby mi na telefonie nie rozkręcanym, przód ma być ładny a tył może być nawet w ostateczności porysowany, ale nie popękany. Więc koleś mówi, tak proszę pana, mamy jeszcze takiego iphonea (wyciągając z pod lady) jest w super stanie, ale nie ma do niego pudełka ani papierów. Westchnąłem tylko dziękując i wyszedłem.
Piszę to wszystko , bo strasznie sie zdziwiłem ze taki problem jest kupić normalnego, zadbanego iphonea, nie popękanego (nie wiem , chyba te białe obudowy były z jakiegoś słabszego plastiku) z całym wyposażeniem, pudełkiem i papierami (czyli nie pochodzącego z kradzieży, czy znalezionego na ulicy). Sam sprzedawałem swoje egzemplarze i kupujący wręcz "całowali mnie po rękach" (a wszystkie transakcje przeprowadzałem z odbiorem osobistym i nawet dwa telefony 3gs i 4 trafiły w ręce użytkowników forum) gdy widzieli w jakim stanie sprzedaje im telefony. Ponieważ sam dbam o telefony i zazwyczaj po pewnych niemiłych doświadczeniach kupuje je nowe, to wydawało mi się, że zakup iphonea do 1000zł nie będzie wielkim problemem, ale okazał się on ogromnym wyzwaniem któremu w chwili obecnej ciężko sprostać.




LinkBack URL
About LinkBacks



