W domu, przed telewizorem, na uczelni, w pociągu, w autobusie, w knajpie?
Komputer: MacBook Pro 17" 3.06 8GB, iPad 64 3G + New iPad 32 4G
Telefon: iPhone 4S 32GB & BlackBerry
Odtwarzacz: iPod Nano 6G
W samochodzie jadąc 200km/h na tempomacie. Dlaczego? Lubię ryzyko.
A poważnie to do kosza z takimi wątkami.
Komputer: Macbook Pro wykąpany w pepsi, teraz Acer Aspire 5750G
Telefon: iPhone 4 - iOS 5.1.1
Ludzie, używajcie alta. No chyba że wam obojętne, czy robicie komuś 'łaskę', czy 'laske'.
iPhone noszę w kieszeni, wyciągnięcie i schowanie zajmuje kilka sekund i mniej rzuca się w oczy. Poza tym iPhone muszę użyć kiedy dzwoni lub kiedy chcę sprawdzić godzinę. iPad jest mniej "asynchroniczy" i miałbym pewne opory przed wyciąganiem go np. w komunikacji miejskiej, stąd pytanie.
Ok, poddaję się, do kosza. Poziom ironii mnie przerasta.
@maucinek:
Jest kilka wkurzających ograniczeń. Podam kilka sytuacji z jakimi miałem do czynienia.
1. Dokumenty, które tworzę w Numbers czy Pages na iPadzie nie dają się skopiować do aplikacji takiej jak Dropbox czy GoodReader więc tworzenie naprzemian na kompie i iPadzie kończy się na dziesiątkach e-maili wysyłanych do samego siebie. Niestety dokument stworzony w Numbers czy Pages na maku i wrzucony na iPada nie wygląda na nim identycznie... Wniosek: najlepiej od początku do końca robić to na iPadzie. Z kolei pliki wrzucone z Officea wyglądają tragicznie i nie nadają się do dalszej "obróbki".
2. Brak możliwości ściągania plików poprzez Safari. Są inne aplikacje, które to potrafią (choćby GR) ale jeśli chcemy ściągnąć kilka plików z kilku różnych stron to zabawa robi się długa i upierdliwa. Wiele stron ma idiotyczne downloadery bazujące na apletach czy flashu -- tu zabawa się kończy. Na początku myślałem, że nie ma żadnego problemu w posiadaniu kilku podobnych aplikacji ale przeskakiwanie do dwóch czy trzech aplikacji żeby wykonać kilkusekundową na maku czynność jest dość irytujące.
3. iPada używam m.in. do zapisywania przepisów kulinarnych. Po ostatniej zabawie w kuchni iPad był cały w mące więc doszedłem do wniosku, że będę drukował przepisy -- w końcu mam iOS 4.2.1... Mam drukarkę sieciową (z własnym IP pod routerem nie przy kompie) ale niestety Apple nie ma zamiaru wspierać takiego rozwiązania. Trzeba więc najlepiej mieć odpalonego maka z podpiętą drukarką.
4. Chcę wypuścić obraz z iPada na TV bez kupowania niepotrzebnych urządzeń jak Apple TV... Niemożliwe (bez jailbreaka).
5. Wiele stron nie działa poprawnie na iPadzie (pomijam brak flasha -- jestem jego przeciwnikiem). Ostatnio na stronie Ryanaira nie mogłem wybrać bagażu z listy rozwijanej. Nie wiem czemu, na maku działa normalnie.
6. Mam docka USB do aparatu. Czemu u licha nie można go użyć do podpięcia pendrive'a żeby wrzucić znajomemu jakieś pliki???
7. Beznadziejna aplikacja do Zdjęć -- nie ma choćby możliwości tworzenia folderów/albumów czy przenoszenia zdjęć między nimi.
To jest tylko kilka problemów, które przypomniałem sobie od razu. Do tego dochodzi coś dziwnego -- jak mam porównać jakieś produkty w internecie i zabieram się do tego na iPadzie to po kilku minutach kończę przy jakimś laptopie. Nie wiem czemu, wydaję mi się że to właśnie multitouch + przeskakiwanie między aplikacjami sprawa, że trwa to i trwa. Aha! Pisanie po polsku na klawiaturze wirtualnej jest też utrudnione -- autokorekta często wypisuje głupoty, a pisanie z polskimi literami, przytrzymując literę L żeby napisać Ł jest ciężkie i powolne. Dlatego też rego posta piszę już chyba ze 30min!
Generalnie jest wiele sytuacji w których poza iPadem potrzebny jest też włączony komp lub ostatecznie człowiek się na niego przesiada. Myślę więc że bardziej sensowne jest mieć w moim przyoadku MBP 17" oraz MBA 11" niż iPada.
To chyba tyle. Natomiast jest to bardzo dobry magnes na laski
P.S. Przypomniał mi się też problem z rozpakowywaiem RARów.
Ostatnio edytowane przez Xzandafer ; 15.12.2010 o 22:39
Komputer: MacBookPro3,1
Telefon: iPhone 3G 8GB