Witam!
Mam pewien problem ze swoim MacBook'iem (model 3.1, late 2007) - uparł się na jedną sieć i jej nie widzi, mimo, że inne urządzenia komunikują się z nią bez problemu. Jedynym sposobem na połączenie mojego komputera z tą siecią jest kilkukrotne włączanie i wyłączanie karty AirPort, klikanie "Join other networks", następnie "Show networks", odświeżanie listy sieci i po kilku lub kilkunastu minutach takich "poszukiwań" sieć staje się widoczna, a wtedy łączę się z nią bez problemu. Co więcej, mój komputer widzi kilkanaście sieci należących do sąsiadów, ale z moją ma wpsomniane problemy.
Po tak trudnym początku z połączeniem nie mam problemów z Internetem, wszystko pięknie działa do czasu, gdy zamknę i otworzę pokrywę MacBook'a lub zrestartuję go. Nadmieniam, że problem ten nie pojawia się, gdy zostawię uruchomiony komputer i przejdzie on w stan wstrzymania, a następnie go wybudzę. Co ciekawe, regularnie łączę się z kilkunastoma innymi sieciami i nigdzie nie mam żadnych problemów. Co więcej, mój komputer widzi kilkanaście sieci należących do sąsiadów, ale mojej, niestety, już nie...
Od dostawcy Internetu (Aster) mam modem, do którego podłączony jest AirPort Express i to on rozdziela sygnał. Sieć natychmiastowo jest wykrywana przez drugiego MacBook'a (model 7.1, mid 2010), inne komputery, iPod'y, telefony itp., działa AirTunes i drukowanie przez Wi-Fi, więc zakładam, że AirPort jest sprawny. Co ciekawe, w drugim mieszkaniu mam identyczną konfigurację, z drugim AirPort'em rozdzielającym sygnał, i tam mój komputer wykrywa sieć bez problemu i łączy się z nią natychmiastowo.
Mój komputer to MacBook Black (model 3.1, late 2007), C2D 2.2 GHz, 2 GB RAM, Snow Leopard 10.6.7. Obydwa AirPorty Express są z pierwszej serii.
Z góry dziękuję za pomoc i wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam!




LinkBack URL
About LinkBacks
