Chcialbym opisac swoj przypadek powaznej wtopy podczas kupowania przetu apple....wiem ze wtopilem jak maly dzieciak i to na konkretna kase wiec oszczedzcie mi komentarzy
No wiec jakis czas temu zamiescilem na myapple ogloszenie o checi kupna macbooka lub imaca. Zglosilo sie kilka osob miedzy innymi osoba przedstawiajaca sie jako Grzegorz Daniel Witczak z Koszalina. Poniewaz podalem w ogloszeniu adres majlowy, ta tez droga dostalem od niego oferte kupna macbooka pro 2010. Czlowiek ten odezwal sie do mnie w ubiegly czwartek (22-09-2011, komunikowalismy sie rowniez przez gg) przeslal mi zdjecia i nr seryjny komputera, skan dowodu osobistego o ktory prosilem. Ostatecznie dogadalismy sie i przelalem mu pieniadze. Komputer mial byc wyslany tego samego dnia. Nastepnego dnia przesylki jak mozna sie domyslic nie bylo. Napisalem kilka interwencyjnych majli...do dnia dzisiejszego nie ma sladu macbookawczoraj odezwal sie do mnie na gg i napisal ze "mial powazne klopoty" cokolwiek znacza powazne klopoty, normalny dorosly czlowiek nie postepuje w ten sposob...zero wyjasnienia sytuacji i jakiejkolwiek proby zalatwienia tematu
Zglosilem oszustwo na policje, mam nadzieje ze dobiora mu sie szybko do d....
ps. Moze jest tu ktos z Koszalina kto zna tego czlowieka (o ile jest wogole z Koszalina)




LinkBack URL
About LinkBacks




