Ogłoszenie

Ogłoszenie Module
Zwiń
1 z 2 < >

Zatytułuj wątek tak, aby jego nazwa od razu coś mówiła.

Wątki nazwane 'mam problem z...' (lub wszelkie ich modyfikacje, zwłaszcza samo 'mam problem') nie mówią absolutnie nic, kiedy się je przegląda. Tak samo te, które w tytule zawierają szczątkowe informacje ('nie działa komputer' i tak dalej).

Pamiętajmy, że duża cześć Użytkowników nie czyta 'wszystkiego jak leci', tylko patrzy na tytuły wątków i wchodzi tylko w te, w których a) może pomóc; b) jest coś interesującego. Dlatego część Waszych problemów może długo pozostawać bez odpowiedzi. Do tego przecież forumowa wyszukiwarka oraz Google indeksują zawartość forum i potem w wynikach wyszukiwania widać właśnie tytuły wątków.

Dlatego właśnie wątki o tytule, które nic nie mówią będą (przy braku dyskusji) usuwane do kosza lub ich autorzy otrzymają stosowną nagrodę za robienie nieporządku i utrudnianie życia sobie i innym użytkownikom.
2 z 2 < >

UWAGA! Dział Programy istnieje i należy z niego korzystać!

Proszę NIE PYTAĆ o pojedyncze programy w dziale 'Systemy Operacyjne'. Jeśli masz problem z Chrome/Safari/Mail/Photoshopem/czymkolwiek, to nadal jest to problem z tylko jednym softem, a NIE całym systemem.

Źle założone tematy będą przenoszone (czasami bez żadnej informacji), za recydywę nagradzamy punktami karnymi.
Zobacz więcej
See less

Gwarancja w Unii Europejskiej zawsze na dwa lata ? To prawda?

Page Title Module
Przenieś Usuń Zwiń
X
Conversation Detail Module
Zwiń
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Gwarancja w Unii Europejskiej zawsze na dwa lata ? To prawda?

    Witam,
    Dostałem wczoraj pisemko z Ispota, że moja gwarancja za 2 miechy dobiegnie końca. Byłem tego świadom (przy zakupie) , że macbooki mają gwarancje tylko na rok. Ale ostatnio poszperałem i dowiedziałem się, że każdy sprzęt elektroniczny zakupiony w Unii Europejskiej musi posiadać gwarancję min. na 2 lata. Wiecie jaki jest stosunek apple o tego prawa? Czy ktoś próbował uświadomić ispot ?
    Pzdr
    Bartek

  • #2
    Gwarancja jest dobrowolnie udzielana przez producenta i może mieć dowolną długość - więc tutaj iSpot ma rację. W Uni natomiast obowiązuje 2-letnia odpowiedzialność sprzedawcy za zgodność towaru z umową - czyli nie Apple, ale samego iSpotu. Ciekawy jestem, czy ktoś już korzystał z tego przepisu z polskimi sprzedawcami i jakie są jego doświadczenia.

    Komentarz


    • #3
      Jak to jakie doświadczenia - prawo każe, więc musi być, jak sprzedawca niekompetentny to do kierownika. Prawo stoi po stronie klienta.
      Tak, to ja, a tam obok siedzi moje zdanie. Ale wcale nie musisz nas respektować.

      Komentarz


      • #4
        Gwarancja producenta musi mieć _minimum_ rok (może być dłuższa, ale nie krótsza). Ale po upływie tego roku masz jeszcze rok gwarancji ze strony sprzedawcy - tak stanowi prawo UE i nie zależy to od dobrej woli czy widzimisię sprzedawcy.

        Mnie przed świętami zepsuła się lampa błyskowa - była już miesiąc po rocznej gwarancji producenta. Oddałem do sklepu w którym ją kupiłem (internetowego zresztą) i bez słowa komentarza przyjęli ją w ramach naprawy gwarancyjnej, naprawili, odesłali.

        iSpot (jeśli tam kupiłeś sprzęt) w podobnej sytuacji _musiałby_ postąpić tak samo - jakby odmówił, idziesz to sądu (czy może najpierw do federacji konsumentów, nie wiem). Prawo jest po Twojej stronie.
         MacBook black, 2,4 GHz, 2 GB RAM, 500 GB HDD
        Mac Mini, i7 2,3 GHz, 4 GB RAM, 1 TB HDD

        Komentarz


        • #5
          Dzięki za informację. Przedłużenie gwarancji trochę drogie. Mam nadzieje, że iSpot poważna firma.

          Komentarz


          • #6
            Gwarancja to nie to samo jak "niezgodność towaru z umową", potocznie rękojmia. Odsyłam po szczegóły do dziennika ustaw z dnia 5 września 2002 roku z poprawką z dnia 27 lipca 2002 roku "o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego."

            Radzę zapoznać się z prawem a potem nie pieprzyć głupot i nie wychodzić na debila

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez imrik Zobacz posta
              (...)Odsyłam po szczegóły do dziennika ustaw z dnia 5 września 2002 roku z poprawką z dnia 27 lipca 2002 roku (...)
              Radzę zapoznać się z prawem a potem nie pieprzyć głupot i nie wychodzić na debila
              Ekhm, to ja sobie pozwolę odesłać do Wikipedii w celu sprawdzenia od kiedy Polska jest członkiem UE. Bo tak na moje oko to w 2002 r. jeszcze nie była. A "dwa lata gwarancji" o których pisałem wyżej gwarantuje (nomen omen) właśnie prawo unijne. Oczywiście, być może ta druga część nazywa się rękojmią czy jakkolwiek, ale fakty pozostają takie: jeśli urządzenie elektroniczne psuje się (bez naszej winy) w ciągu 2 lat od chwili zakupu, sprzedawca _ma_obowiązek_ przyjąć je do naprawy bez kosztów ze strony klienta. Chyba, że serwis w czasie naprawy wykaże że uszkodzenie było jednak z winy klienta (jakieś zalania etc.).

              Więc zanim się zacznie o debilizmie mówić, może warto uważniej czytać komentowane posty?...
               MacBook black, 2,4 GHz, 2 GB RAM, 500 GB HDD
              Mac Mini, i7 2,3 GHz, 4 GB RAM, 1 TB HDD

              Komentarz


              • #8
                Wikipedia jest społecznikowska i czasami pojawią się w niej straszne babole. Wikipedia nie stanowi polskiego prawa. Polskie prawo jest wciąż dostosowywane do unijnych norm, w 2002 roku wiele ustaw było sprzecznych, proces trwa nadal. Polska o to walczyła.
                Sam jestem ciekaw jak wygląda sprawa rękojmi, gwarancji w kontekście aktualnie obowiazujacego w Polsce prawa. Nie jestem prawnikiem, wiec z ciekawoscia będę się przyglądać dyskusji.
                adamkozakfoto.wordpress.com

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez janhalb Zobacz posta
                  Gwarancja producenta musi mieć _minimum_ rok (może być dłuższa, ale nie krótsza). Ale po upływie tego roku masz jeszcze rok gwarancji ze strony sprzedawcy - tak stanowi prawo UE i nie zależy to od dobrej woli czy widzimisię sprzedawcy.
                  Nieprawda. Ze strony sprzedawcy masz zawsze dwa lata w myśl ustawy konsumenckiej właśnie z 2002 roku (może po wejściu do UE były poprawki - nie wiem), a gwarancja producenta jest dobrowolna.

                  Komentarz


                  • #10
                    Dwa lata gwarancji *na podstawie niezgodności towaru z umową* gdy towar był wydany na osobę fizyczną lub *na podstawie rękojmi* gdy towar był wydany na firmę. Gwarancja jaką udziela *gwarant* trwa minimum rok, ale może i dłużej (na przykład odpłatnie). Wszystkie trzy formy realizacji *reklamacji* nie są tożsame i opisują je odrębne akty prawne. W szczególności przypadki w jakich można się powołać na co i jak rozwiązywać spór cywilno-prawny między producentem-sprzedawcą-kosnumentem. Polecam lekturę prawa cywilnego po raz drugi.

                    PS: na Wikipedii to se można sprawdzać dyskografię zespołu muzycznego, a nie interpretację obowiązujących przepisów, chyba że chce się po prostu mieć kłopoty z tytułu nieznajomości przepisów.
                    PS2: w tej jak i w poprzedniej wypowiedzi nie komentuje żadnych postów czy autorów wpisów, jedynie wnoszę swoje 0,02 złotego do tematu.
                    Ostatnio edytowany przez imrik; [ARG:4 UNDEFINED].

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez imrik Zobacz posta
                      PS: na Wikipedii to se można sprawdzać dyskografię zespołu muzycznego, a nie interpretację obowiązujących przepisów (...)
                      RATUNKU.
                      Czy czytanie postów, które się komentuje, jest naprawdę aż tak trudne?
                      Czy ja Ci proponowałem sprawdzanie w Wikipedii interpretacji przepisów? Ja tylko napisałem, że Polska w UE jest od 2004 r. (co można sobie sprawdzić np. w Wikipedii), a przepisy które przywołałeś są starsze.
                      To był żart. Nieco sarkastyczny. Ale każdy kto uważnie przeczyta mój post załapie, o co mi chodziło. Chyba.

                      A wszystkie subtelne rozróżnienia które przywołujesz są niewątpliwie słuszne. Tyle, że z punktu widzenia prostego konsumenta rozróżnienie między gwarancją a rękojmią jest bardzo mało istotne. Konsumenta obchodzi w gruncie rzeczy tylko to, co napisałem:

                      - Jeśli kupuję produkt w dniu "X", to jeżeli produkt zepsuje się (nie z mojej winy ani na skutek nieprawidłowego użytkowania) do dnia "X plus dwa lata", mam prawo żądać od sprzedawcy przyjęcia go do naprawy i sprzedawca ma obowiązek to uwzględnić. Tak czy nie?

                      Tak. I żadne subtelne rozróżnienia tego _nie_zmienią_. I podejrzewam, że jednak o to chodziło autorowi wątku...
                       MacBook black, 2,4 GHz, 2 GB RAM, 500 GB HDD
                      Mac Mini, i7 2,3 GHz, 4 GB RAM, 1 TB HDD

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez imrik Zobacz posta
                        Polecam lekturę prawa cywilnego po raz drugi.
                        skoro znasz to prawo i wykładnię, to napisz zamiast nabijacie sobie licznik wpisami: polecam... Bądź pozyetczny, a nie merytorski.
                        adamkozakfoto.wordpress.com

                        Komentarz


                        • #13
                          Zamieszczone przez parmenides Zobacz posta
                          skoro znasz to prawo i wykładnię, to napisz zamiast nabijacie sobie licznik wpisami: polecam... Bądź pozyetczny, a nie merytorski.
                          Zamieszczone przez imrik Zobacz posta
                          Gwarancja to nie to samo jak "niezgodność towaru z umową", potocznie rękojmia. Odsyłam po szczegóły do dziennika ustaw z dnia 5 września 2002 roku z poprawką z dnia 27 lipca 2002 roku "o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego."
                          Liczysz, że Ci ktoś kodeks tu wklei?

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez janhalb
                            jeśli urządzenie elektroniczne psuje się (bez naszej winy) w ciągu 2 lat od chwili zakupu, sprzedawca _ma_obowiązek_ przyjąć je do naprawy bez kosztów ze strony klienta
                            Nieprawda. Niezgodność towaru z umową dotyczy tylko zakupu konsumenckiego (osoba fizyczna od firmy), a odpowiedzialności można dochodzić przez 2 lata, ale tylko przez pierwsze pół roku domniemuje się, że wada istniała w chwili zakupu i to jeśli sprzedawca nie chce przyjąć reklamacji, to musi udowadniać, że towar był sprawny w chwili zakupu. Po pół roku role się odwracają - to konsument musi udowodnić, że niezgodność była już w chwili zakupu - a to może być trudne. Polecam uważnie przeczytać ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej - tam jest wszystko opisane.
                            Ostatnio edytowany przez TomekO; [ARG:4 UNDEFINED].

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez parmenides Zobacz posta
                              skoro znasz to prawo i wykładnię, to napisz zamiast nabijacie sobie licznik wpisami: polecam... Bądź pozyetczny, a nie merytorski.
                              Niestety nie jestem prawnikiem, nie kształciłem się w tym zakresie dlatego nie chcę interpretować przepisów na publicznym forum bo mógłbym tym wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

                              Zwracam jedynie uwagę na to, że czym innym jest gwarancja udzielana przez gwaranta, czym innym "niezgodność towaru z umową" z której wywiązać musi się sprzedawca i czym innym rękojmia. TomekO zwraca wam właśnie dokładnie na to samo uwagę. Mało tego, odsyła was dokładnie do tej samej ustawy do której i ja odesłałem i to jest najlepsze co możemy zaproponować.

                              W związku z powyższym zalecam przede wszystkim przeczytanie prawa cywilnego w pierwszej kolejności, a następnie szukanie interpretacji lub kuszenie się o własnoręczną interpretację przepisów - i tak najlepszym wyjściem będzie "konsultacja prawnicza", przykładowo u rzecznika praw konsumenta.

                              Zamieszczone przez janhalb
                              Czy czytanie postów, które się komentuje, jest naprawdę aż tak trudne?
                              Czy ja Ci proponowałem sprawdzanie w Wikipedii interpretacji przepisów? Ja tylko napisałem, że Polska w UE jest od 2004 r. (co można sobie sprawdzić np. w Wikipedii), a przepisy które przywołałeś są starsze.
                              Nie, ale zauważ że ja nie ustosunkowywałem się bezpośrednio do twojego wpisu, jak to czynię w tej chwili. Wyraziłem jedynie swoją opinię na temat informacji zawartych na Wikipedii - konkretnie odradzam szukania tam porady prawnej, po prostu - nie miało to najmniejszego związku z twoją wypowiedzią i konkretnym linkiem do Wikipedii. Nigdzie przecież się nie sprzeciwiłem ani nie zgodziłem z twoją wypowiedzią, więc nie wiem czemu bierzesz sobie moje wpisy tak do siebie?

                              Zamieszczone przez krakers09
                              Liczysz, że Ci ktoś kodeks tu wklei?
                              ;d? Napij się kawy, odpocznij po dniu pracy, ochłoń, wróć, poczytaj i wtedy pogadamy bo coś ci się chyba pomerdało - ja o nic nie prosiłem.
                              Kodeks se samemu można znaleźć, w czym problem?
                              Ostatnio edytowany przez imrik; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X