Zainspirowany wątkiem "rgb kontra cmyk" proponuję stworzenie katalogu dziwnych życzeń klientów i naszych własnych błędów - i produkcyjnych i projektowych.
Zacznę od powtórzenia swojego postu i dorzucam dwa kwiatki:
1. Rozmowa telefoniczna z klientem:
- mam dla Pana cromalin
- świetnie! proszę przefaksowanie
2. Jedna z pierwszych moich prac lata temu. Wydawnictwo książkowe, treść fontem 8 w kolorze granatowym. Klient uparł się że panton nie bo nie. Całość (niespełna 200 stron) drukowana z czterech kolorów i tylko jedna składka lekko się rozjechała. Ja byłem zwyczajnie głupi, ale że drukarnia się zgodziła - do tej pory jestem pełen podziwu - to wszystko jeszcze na CTF.
3. Projekt i druk owijek na pudełka z kanapkami dla jednej z sieci kawiarni. Lekki cyrk - klient żąda certyfikatu HACCP, dokładnej specyfikacji papieru i farb itd. Owijki miały się zamykać na "zamek" wycięty na końcach. Miały, bo klientowy kooperant odmówił takiego pakowania. Efekt końcowy - 4 osoby siedzące nad tym sterylnym drukiem - starannie przyklejające paski taśmy dwustronnej do każdej owijki. 18 000 sztuk.




LinkBack URL
About LinkBacks
