• Wprowadzenie "sandboxingu" do Mac App Store opóźnione


    Kilka miesięcy temu zarejestrowani deweloperzy otrzymali wiadomość od Apple, że począwszy od 1 marca 2012 roku do Mac App Store przyjmowane będą tylko aplikacje „zamknięte” (wprowadzony zostanie wymóg tzw. sandboxingu).

    Firma spod znaku jabłka zdecydowała się jednak przedłużyć ten termin do 1 czerwca br. Po tym dniu, Mac App Store będzie przyjmował do swojej oferty jedynie aplikacje „zamknięte”. Oznacza to, że będą one działały w zamkniętych środowiskach, co wiąże się też z ograniczonym dostępem do zasobów systemowych. Apple tłumaczy swoją decyzję o wprowadzeniu „sandboxingu” zwiększonym bezpieczeństwem systemu i danych użytkowników. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w stosownym artykule na MyApple.


    Źródło: Apple, 9to5Mac, MacRumors
    Komentarzy Komentarzy: 32
    1. Avatar oliwer138
      krok w tył?
    1. Avatar L30n
      Cytat Napisał oliwer138 Zobacz post
      krok w tył?
      Bez przesady. Przygotowanie odpowiedniej infrastruktury, w ktorej mozna dac deweloperom "tyle wolnosci ile potrzebuja, ale nie wiecej" nie jest proste.
    1. Avatar konrado0905
      Krok w bok
    1. Avatar Pichulec
      Cofają się w rozwoju :p
    1. Avatar macieks72
      Jaki macie problem co niektórzy? TextEdit tak w Lionie działa (w sandboxie) jak i inne aplikacje, wiedzieliście w ogóle o tym? Jakieś przez to macie nieudogodnienia? Jak zwykle wypowiadają się Ci co pojęcia nie mają, albo mylą sandbox z Liona z tym z iOS.
    1. Avatar rybak-17
      Jeżeli w przyszłości nie będzie można instalować programów z poza sklepu to żegnaj OS X.
      Zastowie sobie tylko jakiegoś PPC na pamiątkę.
    1. Avatar marda
      Krok do przodu w kwestii bezpieczeństwa?
    1. Avatar renqien
      rybak-17, co za różnica, od strony użytkowej, czy jakieś VLC lub inną Operę zainstaluję z MacAppStore, czy z instalki pobranej z jakiejś strony internetowej? Wręcz instalacja z MAS daje większą pewność, że nie zainstaluję jakiegoś śmiecia, który będzie mnie szpiegował, czy kradł hasła.

      Co za różnica, czy dany program działa w piaskownicy, czy nie? Jeśli jego funkcjonalność pozostaje bez zmian, to jest mi to obojętne. Przynajmniej mam szansę, że program nie namiesza w systemie na tyle, żebym musiał robić reinstalkę.

      Myślę, że cały proces wprowadzania sandboxingu ma być podniesieniem bezpieczeństwa. OS X staje się coraz popularniejszy. Liczba zagrożeń będzie rosła i ja tam się cieszę, że ktoś zawczasu chce uszczelnić i zabezpieczyć system, zamiast potem łatać go miliardem łatek i aktualizacji. Z resztą, sandboxing wchodzi do MAS i wcale nie wynika z tego, że nie będzie można instalować programów spoza MAS, których piaskownica nie będzie obejmowała. A nawet gdyby kiedyś do tego doszło, to jest mi to obojętne. Program, jest program. Mam gdzieś, czy jest pobrany z MAS, czy skądkolwiek. Ważne, żeby działał. Nie piracę, więc nie muszę instalować programów z torrentów (bo obawiam się, że spora część oburzonych, właśnie dlatego się oburza).
    1. Avatar feuerfest
      Niektóre programy cierpią na ograniczeniach MAS, na przykład TextWrangler
    1. Avatar L30n
      Cytat Napisał renqien Zobacz post
      Myślę, że cały proces wprowadzania sandboxingu ma być podniesieniem bezpieczeństwa. OS X staje się coraz popularniejszy. Liczba zagrożeń będzie rosła i ja tam się cieszę, że ktoś zawczasu chce uszczelnić i zabezpieczyć system, zamiast potem łatać go miliardem łatek i aktualizacji. Z resztą, sandboxing wchodzi do MAS i wcale nie wynika z tego, że nie będzie można instalować programów spoza MAS, których piaskownica nie będzie obejmowała. A nawet gdyby kiedyś do tego doszło, to jest mi to obojętne. Program, jest program. Mam gdzieś, czy jest pobrany z MAS, czy skądkolwiek. Ważne, żeby działał. Nie piracę, więc nie muszę instalować programów z torrentów (bo obawiam się, że spora część oburzonych, właśnie dlatego się oburza).
      Z tego co pamietam App Store nie pozwala na programy na licencji GPL, a wiele z tych narzedzi jest bardzo popularnych wsrod deweloprow (nawet tych pracujacych w Apple).
    1. Avatar tinto_brass
      tzn że co? nie będą miały dostępu np do Rolki Zdjęć? trochę słabo, nie chciałbym mieć porozrzucanych obrobionych zdjęć po różnych aplikacjach...
    1. Avatar quantel
      Jak podaje strona Chip:
      Chińska firma pozywa Apple'a o iPada
      Proview już od dłuższego czasu walczy o prawa do marki iPad na terenie Chin. Sprawa kończy się pozwem złożonym w sądzie w Szanghaju.Na początku ubiegłego roku, Proview wygrał spór o prawa do marki iPad na terenie Chin w sądzie patentowym. Apple złożył apelację. Proview pozwał Apple’a w tym samym czasie. Appe złożyło skargę, ale sąd uznał ją za bezzasadną.
      W wyniku powyższego Proview zażądał od władz dopilnowania wycofania iPada ze sprzedaży w 40 chińskich miastach. Część sklepów się podporządkowała, jednak nie wszystkie. Proview pozywa więc dziś raz jeszcze, domagając się poszanowania jego własności intelektualnej. Zaznacza jednak, że jest otwarty na propozycję ugody.

      Apple twierdzi, że kupił prawa do marki iPad w 2009 roku. Zapłacił za to równowartość 55 tysięcy dolarów. Proview utrzymuje, że transakcja z pośrednikiem, który twierdził że ma prawa do marki, nie była prawnie wiążąca.
      .....
      Ciekawe jak to się zakończy....

      A poniżej mała ciekawostka...
      .........................................
      iOS 5.0.1 pozwala nieautoryzowanemu użytkownikowi na dostęp do twoich danych.
      Usterka wymaga od włamywacza fizycznego dostępu do telefonu a także znajomości numeru telefonicznego jego posiadacza. Szanse na wykorzystanie tej usterki są więc niewielkie. Tym niemniej zabezpieczenia najnowszego iOS-a można ominąć zaskakująco łatwo: należy zadzwonić na numer posiadacza iPhone’a tak, by ten wyświetlał nieodebrane połączenie. Następnie należy próbować odblokować telefon jednocześnie wyjmując i wkładając kartę SIM. iOS wariuje i otwiera aplikację Telefon, dzięki czemu mamy dostęp do listy kontaktów, ulubionych kontaktów i historii połączeń. Po zablokowaniu telefonu, należy wykonać czynność od nowa.
    1. Avatar rybak-17
      Cytat Napisał renqien Zobacz post
      rybak-17, co za różnica, od strony użytkowej, czy jakieś VLC lub inną Operę zainstaluję z MacAppStore, czy z instalki pobranej z jakiejś strony internetowej? Wręcz instalacja z MAS daje większą pewność, że nie zainstaluję jakiegoś śmiecia, który będzie mnie szpiegował, czy kradł hasła.

      Co za różnica, czy dany program działa w piaskownicy, czy nie? Jeśli jego funkcjonalność pozostaje bez zmian, to jest mi to obojętne. Przynajmniej mam szansę, że program nie namiesza w systemie na tyle, żebym musiał robić reinstalkę.

      Myślę, że cały proces wprowadzania sandboxingu ma być podniesieniem bezpieczeństwa. OS X staje się coraz popularniejszy. Liczba zagrożeń będzie rosła i ja tam się cieszę, że ktoś zawczasu chce uszczelnić i zabezpieczyć system, zamiast potem łatać go miliardem łatek i aktualizacji. Z resztą, sandboxing wchodzi do MAS i wcale nie wynika z tego, że nie będzie można instalować programów spoza MAS, których piaskownica nie będzie obejmowała. A nawet gdyby kiedyś do tego doszło, to jest mi to obojętne. Program, jest program. Mam gdzieś, czy jest pobrany z MAS, czy skądkolwiek. Ważne, żeby działał. Nie piracę, więc nie muszę instalować programów z torrentów (bo obawiam się, że spora część oburzonych, właśnie dlatego się oburza).
      Nie wszystkie programy są w płatnym Mac App Store.
      Wiele darmowych programów jak Growl które tam trafiło stało się płatnych.
    1. Avatar Acryl
      Cytat Napisał rybak-17 Zobacz post
      Nie wszystkie programy są w płatnym Mac App Store.
      Wiele darmowych programów jak Growl które tam trafiło stało się płatnych.
      I to jest wina Apple? Przecież można umieszczać darmowe programy w MAS.
    1. Avatar ishadow
      Wydaje mi się, że w przyszłości Mac OS X będzie domyślnie pozwalał tylko na instalację oprogramowania z MAS. Jednak pozostawią możliwość włączenia uruchamiania dowolnych aplikacji dla (o zgrozo!) zaawansowanych użytkowników.

      Sandbox posiada dwie ogromne zalety. Pierwsza to, zwiększenie bezpieczeństwa systemu, a druga to znacznie większy porządek w systemie.

      Obecnie aplikacja po usunięciu może pozostawić po sobie mnóstwo śmieci. Jeśli zaś jej działanie byłoby ograniczone tylko do sandboxu to aby usunąć kompletnie aplikację, wystarczy usunąć jej piaskownicę.

      Większość z was tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet iOS nie jest zamkniętym systemem. Wcale nie trzeba robić JB żeby móc instalować aplikacje spoza AppStore. Wystarczy wykupić iOS Developer Program za 99$ i możemy instalować każdą aplikację jakiej źródła znajdziemy w sieci.
    1. Avatar mateo14
      Być może nie słyszeliście, ale Apple usunęło X11 z systemu Mac OS X 10.8:

      Apple Removes X11 in OS X Mountain Lion, Shifts Support to Open Source XQuartz - MacRumors.com
    1. Avatar rybak-17
      Cytat Napisał Acryl Zobacz post
      I to jest wina Apple? Przecież można umieszczać darmowe programy w MAS.
      Tak to jest wina Apple bo pobiera wysokie opłaty za opublikowanie darmowego softu. Póki co na szczęście jest wybór.


      Przykład:
      Tinkertool: http://www.bresink.com/osx/FullSoftware.html


      Operę też szybko wywaliłem z Mac App Store bo wszystkie aktualizacje były znacznie opóźnione.
    1. Avatar reader
      Tak to jest wina Apple bo pobiera wysokie opłaty za opublikowanie darmowego softu.

      Mógłbyś to przybliżyć?
    1. Avatar rybak-17
      Cytat Napisał reader Zobacz post
      Tak to jest wina Apple bo pobiera wysokie opłaty za opublikowanie darmowego softu.

      Mógłbyś to przybliżyć?
      A co tu przybliżać. Jeśli piszesz darmowe oprogramowanie to nie umieścisz go w Mac App Store za darmo. Na razie znajdą się inne darmowe inne miejsca gdzie udostępnisz program od razu w takiej formie jakiej Ci się podoba.
      Również jeżeli sprzedajesz oprogramowanie nie musisz dzielić się zyskami z Apple jeżeli sklep nie jest Ci potrzebny.

      Jednak to się może kiedyś zmienić.
    1. Avatar reader
      Jeśli piszesz darmowe oprogramowanie to nie umieścisz go w Mac App Store za darmo.
      Chodziło mi o wysokie opłaty - masz na myśli $99 dolarów za Mac Developer Program?