witam
ostatnio zauwazylem ze sila i jakosc dzwieku w iMacach z wyjscia sluchawkowego jest dramatycznie slaba. testowane na kilku modelach iMacow - po podlaczeniu zarowno sluchawek (kilka modeli z wyzszych polek - m.in. Pioneer, Technics, JBL, Apple In-Ear Phones i kilka innych modeli) jak i dobrych glosnikow (JBL, Creative, Logitech) dzwiek jest nie dosc ze wyraznie cichszy to tez jakby plaski
te same glosniki i sluchawki podlaczone do iphone czy ipod graja naprawde mocno, pieknie i gleboko
bas jest potezny, wysokie tony czyste, srednica pieknie wyeksponowana
i teraz pytanie:
czy lepiej kupic stary amplituner jakis i poprzez line-out podlaczyc jakies kolumny (budzet ogramiczony do ok 200zl), czy tez moze lepiej ominac wogole wyjscie line-out i kupic karte muzyczna na usb lub jakis dac na usb?
boje sie ze slaba jakosc dzwieku w line-out po podlaczeniu klasycznego wzmacniacza niewiele sie poprawi
wogole czemu jest takie zjawisko? zadne ustawienia equalizera nie powoduja przyrostu mocy ani poprawy brzmienia...
czy karta na usb musi byc jakas na mega wypasie czy wystarczy taka zwykla za 50zl z allegro dajaca po prostu interfejs usb? slucham muzyki na creative t-20 i na sluchawkach technics studyjne rp-f290




LinkBack URL
About LinkBacks

